Przyzwyczailiśmy się do bramkostrzelności Mateusza Żukowskiego w minionym sezonie 2. Bundesligi, dlatego każdy mecz bez gola pachnie rozczarowaniem. Ale trudno o tym mówić, gdy Polak spisywał się naprawdę efektownie przez cały mecz, zostawiając na boisku masę energii aż do doliczonego czasu.
Żukowski mógł mieć asystę już w pierwszych pięciu minutach, a w 7. minucie zaliczył szarżę prawą flanką, po której uderzył potężnie na bramkę, zmuszając Juliana Krahla do czujnej interwencji stopą.
Pięć minut później Polak huknął z ostrego kąta z prawej, a Krahl wybił na tyle niefortunnie, że Emmanuel Iyoha mógł pewnie dobić na 1:0. Do tej pory Kaiserslautern od początku sezonu straciło tylko jedną bramkę, a w Magdeburgu już po kwadransie miało dwa gole straty. Tego drugiego zdobył piekielnie precyzyjnym strzałem Alexander Nollenberger, gdy Żukowski przepuścił piłkę w walce z obrońcą.

W 31. minucie Polak urwał się ostatniemu Gyamfiemu i wraz z Barisem Atikiem ruszyli sami na bramkarza. Żukowski oddał koledze piłkę, ten pokonał golkipera, ale radość z trzeciego gola nie trwała długo: piłkarz naszej reprezentacji faulował – choć nieumyślnie, to boleśnie – w walce ze stoperem.
Prowadzenie pozostało niezagrożone do przerwy, a w 53. minucie udało się ustalić wynik, gdy w sprawnie zbudowanym ataku Kwarteng miał do wyboru dwóch dobrze ustawionych atakujących. Posłał prostopadle piłkę do Iyohy zamiast Żukowskiego, a ten odwdzięczył się fantastycznym wykorzystaniem zagrania i strzałem w długi róg na 3:0.

‘Lautern najbliżej gola było w 70. minucie, gdy Berisha był pewien, że uda się w końcu złamać defensywę miejscowych. Jego strzał minął bramkarza, ale – jak spod ziemi – wyrósł na linii bramkowej Nollenberger, który twarzy zasłonił bramkę.
Natomiast Żukowski do końca walczył o podniesienie prowadzenia. Jeszcze w 80. minucie doskonale wygrał walkę o piłkę z obrońcą, ale jego instynktowny strzał nie zagroził bramce. Sekundy później główkował tuż nad poprzeczką, tym razem zdecydował zbyt wczesny wyskok do uderzenia. W ostatnich minutach mógł jeszcze mieć asystę, a w 90. minucie zmusił Krahla do kolejnej wymagającej interwencji. Na razie po pięciu meczach Żukowski ma dwa gole.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

