Carlsen po rezygnacji z obrony tytułu mistrza świata przyznał, że teraz już nie czuje żadnej presji i gra w szachy tylko dla zabawy, nie ma większych celów, a motywacja "raz jest, a raz jej nie ma". "Bardziej interesuje mnie teraz poker, a poza tym w wieku 32 lat myślę już poważnie o rodzinie i dzieciach, a szachy i wielkie turnieje zabierają potwornie dużo czasu na przygotowania" – powiedział Norweg kanałowi telewizji TV2.
"Moja siostra Ellen ma dwoje dzieci i jestem ich wujkiem. Dużo z nimi przebywam i dobrze się z tym czuję. Zrozumiałem, że też chciałbym mieć swoją rodzinę. To inny wymiar życia. Wcześniej liczyła się dla mnie rywalizacja za wszelka cenę, lecz teraz już tylko spokój, ciepło rodzinne i dużo wolnego czasu" – dodał.
Carlsen zrobił sobie przerwę od szachów i teraz gra w pokera. W kwietniu uczestniczył w turnieju w Los Angeles, a teraz w prestiżowym EPT Monte Carlo (26 kwietnia – 6 maja).
"Szachy i poker są bliżej siebie niż wiele osób sądzi, ponieważ w obu grach podejmuje się bardzo podobne decyzje oparte na kalkulacjach i obliczeniach" – podkreślił.
