De Fries potwierdza swoją dominację w wadze ciężkiej
Kilka dni temu Phil De Fries świętował 8 lat panowania w królewskiej kategorii KSW, a w sobotę stanął do 14. obrony pasa w największej organizacji MMA w Europie.
Jego rywalem był Marcin Wójcik. Na początku w klinczu kilka ciosów zadał Polak i odczuł je Anglik, ale szybko mistrz sprowadził walkę do parteru i kontrolował walkę.
Marcin próbował się wyrwać, był tego nawet blisko, ale De Fries szybko opanował sytuację i zakończył walkę na 52 sekundy przed końcem rundy poprzez duszenie zza pleców.
Dla Anglika była to 15. walka w KSW i pozostaje niepokonany w tej organizacji.
Porażka Mameda Chalidowa w walce o pas z Pawlakiem, co dalej z legendą?
Paweł Pawlak stanął do obrony pasa mistrzowskiego przeciwko prawdziwej legendzie. Pojedynek rozpoczął się od kopnięcia Pawlaka w krocze Mameda, po powrocie walka toczyła się w stójce, pod koniec mistrz zaskoczył Chalidowa i zadał mu kilka mocnych ciosów, przerwa uchroniła Mameda.
Po minucie drugiej rundy szarżę z ciosami przeprowadził Mamed, ale Pawlak się nimi nie złamał. Po chwili "badania" Chalidow znowu ruszył do ataku i mistrz był w opałach, ale przetrwał i później znowu przejmował kontrolę.
Na początku trzeciej odsłony Mamed dostał kopnięcie w krocze i potrzebował chwili, żebyś dojść do siebie. Po powrocie obaj szukali swojej okazji, Chalidow zaliczył nieudane kopnięcie i zachęcał Pawlaka do zejścia do parteru, ale rywal nie chciał do tego dopuścić. W końcówce Paweł złapał głowę Mameda, ale znowu sygnał uratował Chalidowa.
W czwartej rundzie Pawlak przejął inicjatywę, obalił Chalidowa i przez praktycznie cały czas jej trwania obijał Mameda w parterze, rozbił mu twarz, a na sekundę przed końcem po uderzeniach łokciami sędzia przerwał pojedynek, wskazując Pawlaka jako zwycięzcę.
"Moja pierwsza walka była chyba na Torwarze. Dziękuję wam za to wszystko, tyle lat, że jesteście ze mną. Ci, którzy są tutaj i przed telewizorami. Mam swój wiek już – 45 lat. Stać mniej jeszcze na dużo, ale nie wiem co zrobię, poczekam chwilę. Jestem na bardzo cienkiej linii, żeby po prostu dzisiaj rzucić tę rękawicę" – powiedział Mamed Chalidow tuż po walce.
