Szwecja - Grecja 2:2
Szwedzi mimo ciekawych nazwisk w składzie mają za sobą trudną drogę, gdyż w eliminacjach kompletnie zawiedli i udział w mundialu zapewnili sobie dopiero dzięki miejscu w Lidze Narodów oraz wygranej w barażu z Polską. W pierwszym z dwóch meczów towarzyskich nie sprostali Norwegii, przegrywając 1:3, a nastrojów nie poprawili także teraz.
W starciu z Grekami, którzy nie zagrają w USA, Meksyku i Kanadzie, przegrywali już od dziesiątej minuty po golu Tsimikasa. Choć po przerwie wyrównał snajper Viktor Gyökeres, a w końcówce na prowadzenie Trzy Korony wyprowadził Gustaf Nilsson, w doliczonym czasie gry wyrównał Masouras.
Kadra "Trzech Koron" jedzie więc na turniej w nie najlepszych nastrojach, pierwszy mecz na mistrzostwach świata rozegra 15 czerwca z Tunezją. Następnie zmierzy się z faworyzowaną Holandią i nieprzewidywalną Japonią.

Hiszpania - Irak 1:1
Hiszpania należy do największych faworytów mistrzostw świata i przygotowania rozpoczęła od domowego meczu z kolejnym uczestnikiem turnieju, Irakiem. Mistrz świata z 2010 roku i aktualny mistrz Europy ponownie mierzy wysoko. Luis de la Fuente powołał silną kadrę, w której znalazło się aż 16 zawodników ze zwycięskiego składu z Euro 2024, a właśnie ten sukces sprawił, że Hiszpanie przegrali tylko raz w ostatnich 28 spotkaniach. "La Roja" jest bardzo skuteczna także u siebie, gdzie miała serię szesnastu meczów bez porażki.
Irak według rankingu FIFA zajmuje obecnie 57. miejsce i przygotowuje się do swojego dopiero drugiego występu na największej piłkarskiej scenie, bo jedyny raz grał na mistrzostwach świata w 1986 roku. "Lwy Mezopotamii" wywalczyły awans w międzykontynentalnym barażu, gdzie pokonały Boliwię 2:1.
Wyjazd do Hiszpanii mógł pokazać, jak poradzą sobie na turnieju, bo w grupie czekają ich także inni europejscy faworyci: Norwegia i Francja. Gdy po kwadransie gry gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Ferran Torres, nie spodziewano się niespodzianki. Jednak jedenaście minut później wyrównał obrońca Viktorii Pilzno Merchas Doski i więcej goli już nie padło.
Hiszpanie oddali co prawda trzynaście strzałów przy trzech rywali, ale bez Yamala czy Nica Williamsa w ataku nie byli zbyt groźni. Szansę na poprawę będą mieli dziewiątego czerwca przeciwko Peru, a Irakijczyków dzień później czeka mecz z Wenezuelą.

Francja - Wybrzeże Kości Słoniowej 1:2
Finalista dwóch ostatnich mistrzostw świata może pochwalić się groźną ofensywą i nie dziwi, że należy do największych faworytów bukmacherów do zdobycia tytułu. Seria ośmiu zwycięstw w dziewięciu meczach (1R) tylko to potwierdzała. "Les Bleus" w tym okresie strzelali średnio 2,6 gola na mecz.
Podopieczni Didiera Deschampsa u siebie stracili tylko jedną bramkę w sześciu spotkaniach. Ich szanse na sukces w starciu z afrykańskim zespołem dodatkowo zwiększał bilans w Nantes, bo Francuzi w dziesięciu przypadkach jeszcze tu nie przegrali (9W, 1R).
Wybrzeże Kości Słoniowej jednak przegrało tylko raz w ostatnich ośmiu meczach, a w przygotowaniach było bezbłędne, pokonując wysoko Koreę Południową 4:0, a następnie Szkocję 1:0. Po ostatnim gwizdku serię zwycięstw jeszcze wydłużyło, choć po trafieniu Rayana Cherkiego, które padło tuż przed przerwą, szanse afrykańskiej drużyny nie wyglądały najlepiej.
Po zmianie stron wyrównał jednak obrońca Strasbourga Guéla Doué, a bohaterem został w końcówce spotkania Amad Diallo. "Les Bleus" czeka ósmego czerwca mecz z Irlandią Północną.

