Ze względu na dzień Wszystkich Świętych obecna kolejka jest rozgrywana od piątku do wtorku.
Gdańszczanie przystępowali do meczu z ostatnią w tabeli Unią po dwóch porażkach z rzędu, w tym niedawnej 0:6 u siebie z Jagiellonią Białystok w 1/16 finału Pucharu Polski. Początek sobotniego spotkania mógł wskazywać na to, że wciąż są nieco oszołomieni.
Do przerwy przegrywali z niżej notowanym rywalem 1:2, po dwóch golach Bartosza Bidy, ale w drugiej połowie sprowadzeni latem napastnicy Lechii odwrócili losy rywalizacji. Na 2:2 wyrównał w 69. minucie Rumun Vladislav Blanuta, po raz drugi tego dnia trafiając do siatki, a w 84. zwycięstwo gospodarzom zapewnił Artur Szach.
Ukrainiec z dziewięcioma golami jest liderem klasyfikacji strzelców zaplecza ekstraklasy.
Pozostałe sobotnie mecze 13. kolejki, Miedzi Legnica z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza oraz Podbeskidzia Bielsko-Biała z grającą prawie całą drugą połowę w dziesiątkę Wartą Poznań, zakończyły się remisami 1:1.
W Legnicy gospodarze uratowali punkt dopiero w 90. minucie za sprawą Mateusza Bochnaka. Piłkarze z Niecieczy prowadzili już po dwóch minutach od pierwszego gwizdka sędziego po ósmym w sezonie trafieniu doświadczonego Kamila Zapolnika.
Na czoło tabeli wysunęła się Lechia z 22 punktami, ale za jej plecami plasuje się aż pięć drużyn z dorobkiem 21, w tym piąty Bruk-Bet Termalica. Trzy z nich jeszcze nie grały w tej kolejce.
Trzecia obecnie Polonia i piąty ŁKS zmierzą się ze sobą w poniedziałek w Łodzi, a czwarty Ruch dopiero we wtorek zagra w Siedlcach z Pogonią.
"Polonia Warszawa to dla mnie główny kandydat do awansu do ekstraklasy" — przyznał po niedawnej porażce z tym zespołem 1:2 w Pucharze Polski trener ekstraklasowej Korony Kielce Robert Kolendowicz.
Tymczasem szkoleniowiec "Czarnych Koszul" Piotr Stokowiec na razie studzi nastroje.
"Za wcześnie na ocenę szans w wyścigu o ekstraklasę. W stawce jest 8-10 drużyn, pewnie około sześciu będzie cały czas bić się o awans. Wiem, że takim meczem jak z Koroną nakładamy na siebie większą presję, ale musimy się z tym liczyć. To spotkanie pokazało, że idziemy w dobrą stronę" - skomentował Stokowiec.
W piątek odbyło się tylko jedno spotkanie. Prowadząca przed tą kolejką wspomniana Pogoń Grodzisk Maz. przegrała w roli gospodarza w Pruszkowie ze Stalą Mielec 0:1 po golu Fryderyka Gerbowskiego. To jej trzecia porażka z rzędu, każda bez zdobytej bramki.
