Bezpośredni awans do ekstraklasy uzyskają dwa najlepsze zespoły, zaś o trzecią przepustkę powalczą – w dwustopniowych barażach – ekipy z miejsc 3-6.
Na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu Wisła prowadzi z dorobkiem 62 pkt, drugi Śląsk zgromadził 57, a kolejne miejsca zajmują: Wieczysta Kraków - 53, Chrobry - 51, ŁKS - 47 (mecz zaległy), Ruch Chorzów - 47 i Polonia Warszawa - również 47.
Przewaga dziewięciu punktów Wisły nad trzecią Wieczystą oznacza, że lider nie może jeszcze świętować awansu, ponieważ w bezpośrednich spotkaniach krakowskich zespołów dwukrotnie padł remis 1:1. Szampany może już jednak mrozić, powrót "Białej Gwiazdy" po czterech latach do ekstraklasy wydaje się tylko formalnością.

Oficjalnie może nastąpić to już w piątkowy wieczór, jeśli Wisła nie przegra u siebie z Chrobrym. W przypadku porażki podopieczni Mariusza Jopa będą musieli poczekać na sobotni mecz w Sosnowcu, gdzie występująca tam w roli gospodarza Wieczysta podejmie ósmą Miedź Legnica.
Czytaj także: Kolejny komplet przy R22. Wisła sprzedała wszystkie bilety
W przypadku krakowskich drużyn pozostaje jeszcze inny ważny wątek, o którym ponownie jest głośno w środowisku piłkarskim. Według medialnych informacji właściciel Wieczystej Wojciech Kwiecień może zaangażować się wkrótce w Wisłę, jednak na razie nie ma potwierdzenia z tych klubów.
Oprócz meczów w Krakowie i Sosnowcu ważne dla układu w czołówce tabeli będzie poniedziałkowe spotkanie Śląska z ŁKS. Wrocławianie są blisko bezpośredniego awansu, a Łodzianie walczą – realnie patrząc – o udział w barażach.
Czytaj także: To koniec Wieczystej? Możliwe różne scenariusze
Teoretycznie jest możliwy tego dnia powrót Śląska – w przypadku zwycięstwa – do ekstraklasy, ale to również zależy od wyniku Wieczystej. Wrocławski zespół ma z nią równy bilans bezpośrednich meczów (dwa remisy), natomiast lepszy od Chrobrego, z którym dwukrotnie wygrał po 2:1.
Zanim jednak dojdzie do potyczki we Wrocławiu, ŁKS rozegra w czwartek (godz. 18.00) zaległy mecz u siebie z jedenastą obecnie Pogonią Grodzisk Mazowiecki, prowadzoną przez byłego trenera gospodarzy Piotra Stokowca.
