Ofensywny pomocnik dwukrotnie zasłabł na murawie w ciągu trzech dni, co zszokowało jego kolegów z drużyny, rywali oraz kibiców. Eberl i trener Vincent Kompany wyjaśnili, że incydenty były skutkiem zmiany leczenia, które Musiala otrzymywał z powodu problemów neurologicznych.
Reprezentant Niemiec po drugim zasłabnięciu w rozegranym we wtorek meczu towarzyskim przeciwko Heidenheim poinformował w mediach społecznościowych, że zdiagnozowano u niego "napady nieświadomości spowodowane dysfunkcją neurologiczną". Dodał, że "nie istnieje żadne dodatkowe zagrożenie zdrowotne" i zamierza grać jak dotychczas.
Podczas gdy Uli Hoeness jako honorowy prezydent Bayernu określił te wydarzenia jako dramat dla klubu, Eberl i Kompany w piątek starali się zachować spokój. "Z tym problemem mierzyliśmy się przez cały poprzedni sezon. Pracowaliśmy nad tym, poradziliśmy sobie i teraz mamy sytuację, w której młody człowiek nagle się z tym styka – to sytuacja, w której pomagamy mu się odnaleźć" - zdradził Eberl.
Kompany wyjaśnił, że Musiala nie znajdzie się w kadrze na sobotni mecz Superpucharu Niemiec przeciwko Borussii Dortmund ze względu na wzmożoną opiekę, jaką mu zapewniają, ale według niego wszyscy w klubie są spokojni o jego stan zdrowia, ponieważ zajmują się tym od dłuższego czasu.
"Pierwszy szok przeżyliśmy już wcześniej. Od tego czasu zgromadziliśmy znacznie więcej informacji, dużo lepiej zrozumieliśmy całą sytuację i każdą decyzję podejmowaliśmy na podstawie najlepszych możliwych zaleceń od czołowych specjalistów. Jesteśmy już poza etapem, gdy był to główny temat wewnętrznych rozmów" - powiedział trener.
Superpuchar bez udziału Musiali. Pomocnik po dwóch zasłabnięciach nie pomoże Bayernowi
Według Kompany'ego stan zdrowia Musiali dopiero teraz stał się tematem publicznym: "Jamal zmienił leczenie, co wywołało pewne skutki uboczne. Dlatego zdarzyło się to po raz pierwszy, a potem drugi. To całkowicie normalne, że podczas leczenia próbuje się różnych rozwiązań. Teraz chcemy wrócić do tego, jak było wcześniej – gdy nikt o tym nie wiedział".
Musiala w przyszłym tygodniu będzie trenował wyłącznie indywidualnie. "Teraz zadaniem jest ponownie dostosować leki, aby wrócił do stanu, w którym był wcześniej – do stanu, w którym przez długi czas nie miał napadów. To proces, nad którym czuwamy od strony medycznej, a główną odpowiedzialność ponoszą lekarze" - dodał Eberl.
