To miało być wspaniałe tenisowe widowisko i rewanż za finał w Toronto, gdzie Iga Świątek (5. WTA) pokonała w dwóch setach Elenę Rybakinę (2. WTA). Fani tenisa czekali na już 14 oficjalny pojedynek tych tenisistek. Przed spotkaniem bilans wynosił 7-6 dla Polki.
Świątek była blisko utraty podania w pierwszym gemie, ale obroniła break pointa i wyszła na prowadzenie. Rybakina nie zdołała tego uczynić w drugim gemie, a następnie Iga wygrała podanie bez straty punktu i było już 3:0.
Wydawało się, że reprezentantka Kazachstanu wraca do gry, kiedy utrzymała podanie. Jednak przy stanie 4:1 i 40-40 okazało się, że ból jest zbyt duży, żeby Rybakina dała radę walczyć na pełni swoich możliwości i zapewne mając też z tyłu głowy zbliżający się US Open, po którym może zostać liderką rankingu WTA, zdecydowała się poddać spotkanie po 30 minutach gry.
Iga pozostaje, więc w grze o obronę tytułu w Cincinnati i jest już pewna, że przed US Open pozostanie w Top 10 rankingu WTA, co nie było jeszcze pewne. Jej przeciwniczką w walce o finał będzie Jessika Pegula, która wcześniej po zaciętym boju pokonała w trzech setach (6:4; 2:6; 7:6) swoją rodaczkę Amandę Anisimovą.
Polka na pewno po Cincinnati nie utrzyma piątej pozycji w rankingu WTA. Jeśli awansuje do finału, to niezależnie od wyniku będzie na szóstym miejscu, jeśli przegra, to będzie zajmowała ósmą lokatę.
O miejsce w drugim półfinale w piątek powalczą Coco Gauff – Marta Kostjuk oraz Sara Bejlek i Madison Keys.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
