Przejdź do głównej treści

Olise imponuje formą od początku sezonu. 24-latek poprawi liczby z zeszłej kampanii?

Olise podczas Superpucharu Niemiec.
Olise podczas Superpucharu Niemiec.REUTERS/Teresa Kroeger

Po intensywnym lecie, zakończonym 4. miejscem na mistrzostwach świata z reprezentacją Francji i zainteresowaniem ze strony największych klubów Europy, Michael Olise wrócił do gry w Bayernie, już w pełni przygotowany po ekspresowym powrocie do treningów.

Nie trzeba było długo czekać, by 24-letni zawodnik odzyskał swoje automatyzmy na początku trzeciego sezonu w Bawarii, gdzie trafił latem 2024 roku i szybko wywalczył sobie miejsce na najwyższym poziomie, grając m.in. u boku Harry'ego Kane'a.

Monachijski klub dał swoim trzem półfinalistom Mistrzostw Świata 2026 kilka dni urlopu więcej, a powrót do ośrodka przy Säbener Strasse, czyli siedziby Bayernu, został przesunięty na 14 sierpnia dla Olise, Dayota Upamecano i Kane'a, by mogli przejść tradycyjne testy fizyczne przed sezonem.

Cała trójka odbyła następnie pierwszy trening otwarty dla publiczności w poniedziałek. Następnie Kane i Olise po raz pierwszy wyszli w podstawowym składzie już w sobotę podczas Superpucharu na stadionie Westfalenstadion w Borussii Dortmund przeciwko BVB.

Francuski reprezentant szybko dał o sobie znać, notując asystę przy golu nowego nabytku Nathaniela Browna oraz zdobywając bramkę, w której połączył technikę, szybkość i precyzję wykończenia, zapewniając Monachijczykom pierwszy puchar w tym sezonie (zwycięstwo 2:1).

"Zawodnicy jadą na wakacje z osobistym trenerem przygotowania fizycznego. Możemy dać im kilka dni więcej wolnego, ale dostają program i wiemy, że zrealizują go w stu procentach" – powiedział Vincent Kompany po zwycięstwie.

Już decydujący

Olise zachował nawet swój lekko nonszalancki i zdystansowany styl, gdy kapitan Manuel Neuer unosił trofeum. Ta nonszalancja stała się jednym z jego znaków rozpoznawczych.

Tak więc Michael Olise wrócił dokładnie tam, gdzie kibice Bayernu zostawili go po poprzednim sezonie, a nawet lepiej, bo w Superpucharze nie miał jeszcze na koncie gola ani asysty, oddając w zeszłym roku blask Harry'emu Kane'owi i Luisowi Diazowi.

Pozbawieni długiej przygody Niemiec na mundialu, kibice mogli podziwiać występy Olise w reprezentacji Francji, który błyszczał na początku turnieju, zwłaszcza próbą przewrotki zza pola karnego przeciwko Szwecji w 1/16 finału, po której piłka trafiła w słupek.

Jego siedem asyst, co jest nowym rekordem fazy finałowej Mistrzostw Świata, wzbudziło zainteresowanie największych klubów (Realu Madryt, Liverpoou i innych), a fani Bayernu żyli przede wszystkim plotkami dotyczącymi jednego ze swoich nowych ulubieńców na Allianz Arena.

Stale się rozwija

Sezon jeszcze się nie skończył, a pierwsze plotki zaczęły krążyć już w kwietniu i trwały aż do końca lipca.

Władze Bayernu od początku podchodziły do tych doniesień ze spokojem, bo zawodnik ma kontrakt ważny do lata 2029 roku, a według niemieckich mediów nie ma w nim klauzuli wykupu.

"To zaskakujące, ile można usłyszeć, gdy samemu zna się prawdę – to ciekawe" – podkreślił pod koniec lipca prezes zarządu Bayernu Jan-Christian Dreesen, odpowiadając "Tak, oczywiście" na pytanie, czy francuski reprezentant zostanie w Bayernie.

Wybrany przez kolegów piłkarzem sezonu 2025/26 w Bundeslidze, drugi za Kane'em w plebiscycie na piłkarza roku 2026 w Niemczech według dziennikarzy, Olise nieustannie rozwijał się na prawej stronie w Bayernie, zdobywając 22 bramki i notując 31 asyst, a wraz z Kane'em (61 goli) i Luisem Diazem (26) tworzył najskuteczniejsze ofensywne trio w Europie (109).

To pozwala z optymizmem patrzeć na sezon 2026/27.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen