Mecz NAC Breda-Heerenveen został przerwany w 82. minucie przy wyniku 2:0 dla gospodarzy, gdy sędzia Sander van der Eijk po raz drugi musiał wstrzymać grę.
Kibice NAC Breda już w pierwszej połowie wrzucili na boisko racę, co spowodowało przerwę trwającą ponad 10 minut. W drugiej połowie stało się jasne, że wygrana nie uratuje Bredy przed relegacją. Wtedy ponownie race zostały wrzucone na murawę i arbiter sprowadził piłkarzy do szatni na dobre, odwołując ostatnie minuty.
Rzucanie rac było formą protestu przeciwko zarządowi klubu, którego odejścia domagali się kibice jeszcze przed niedzielnym meczem. Sezon 2025/26 kończy się dla Bredy - klubu bramkarza Daniela Bielicy - spadkiem z Eredivisie. Taki los został w niedzielę przypieczętowany, gdy w równoległym spotkaniu Volendam wywalczyło remis 1:1 z Excelsiorem Rotterdam.
W niedzielę kluby oraz KNVB potwierdziły, że pozostałe osiem minut oraz doliczony czas gry zostaną rozegrane na stadionie Heerenveen. Spotkanie, które zostanie dokończone przy pustych trybunach, rozpocznie się o 14:30.
"Ze względów bezpieczeństwa nie wyrażono zgody na rozegranie meczu w Bredzie. W takich przypadkach przepisy przewidują, że pozostała część spotkania musi zostać rozegrana na stadionie rywala" - poinformował holenderski związek piłkarski w komunikacie.
