Brugge wykorzystało potknięcie najgroźniejszego rywala i aktualnego mistrza, Union Saint-Gilloise który zremisował 0:0 w Gandawie, utrzymując czteropunktową przewagę na jedną kolejkę przed końcem play-offów.
Ten tytuł zapewnia flamandzkiemu klubowi udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów już trzeci sezon z rzędu.
Brugge dotarło do 1/8 finału europejskich rozgrywek w 2025 roku, a w tym sezonie awansowało do fazy play-off o awans do fazy pucharowej, gdzie przegrało z późniejszym półfinalistą – Atletico Madryt.
Dla Blauw-Zwart nie była to jednak łatwa droga. Klub zwolnił trenera Nicky'ego Hayena 8 grudnia, a jego miejsce zajął Chorwat Ivan Leko, pozyskany z Gent.
Brugge mogło pochwalić się najlepszym atakiem w Belgii zarówno w sezonie zasadniczym (59 goli), jak i w play-offach (27), głównie dzięki skuteczności dwóch najlepszych strzelców ligi: Greka Christosa Tzolisa i Niemca Nicolo Tresoldiego, którzy zdobyli po 16 bramek.
