Bayern Monachium liczy na przełamanie w DFB Pokal w finałowym starciu ze Stuttgartem

Kolejny przystanek dla mistrza Bundesligi Bayernu Monachium to finał DFB Pokal
Kolejny przystanek dla mistrza Bundesligi Bayernu Monachium to finał DFB PokalALEXANDRA BEIER / AFP

Bayern Monachium zmierzy się w sobotnim finale Pucharu Niemiec z obrońcą tytułu, Stuttgartem, mając świadomość, że porażka zepsuje jeden z najbardziej obiecujących sezonów w ostatnich latach.

Zaledwie kilka tygodni temu Bayern był na fali i marzył o potrójnej koronie po tym, jak po raz pierwszy od ponad dekady pokonał Real Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Jednak mimo zaciętej walki z obrońcą tytułu, Paris Saint-Germain, w dwumeczu półfinałowym, Bayern zakończył rywalizację z jednym golem mniej w dwumeczu i odpadł z rozgrywek.

Bayern pokonał Stuttgart już trzy razy w tym sezonie, zdobywając łącznie jedenaście bramek przy trzech straconych. Jednak ewentualna porażka w sobotę będzie bardzo bolesna dla klubu o takich ambicjach i możliwościach finansowych.

Przy zaledwie trzech porażkach we wszystkich rozgrywkach, Bayern prezentuje się w tym sezonie znakomicie.

Bayern zakończył Bundesligę szesnaście punktów przed drugą Borussią Dortmund, zdobywając 122 gole w 34 meczach i bijąc dotychczasowy rekord strzelecki w jednym sezonie (101 bramek). Jako pierwszy zespół w historii ligi osiągnął średnią ponad trzech goli na mecz.

Jednak finansowa potęga Bawarczyków sprawiła, że mistrzostwo kraju stało się w ostatnich latach czymś oczywistym – Bayern triumfował trzynaście razy w ostatnich czternastu sezonach.

Zwycięstwo w sobotę nie tylko zwieńczyłoby znakomity sezon, ale też zakończyłoby zaskakująco długą serię bez trofeum w tych rozgrywkach.

Bawarczycy wygrywali Puchar Niemiec rekordowe dwadzieścia razy – o czternaście więcej niż kolejny najlepszy zespół, Werder Brema – ale nie sięgnęli po to trofeum od sześciu lat, czyli od 2020 roku. To najdłuższa przerwa między triumfami w tym wieku.

W tym czasie Bayern dwukrotnie odpadł z niżej notowanymi rywalami i tylko raz dotarł do ćwierćfinału.

"Boli nas to"

W sezonie 2021/22 Bayern przegrał 0:5 z Borussią Mönchengladbach w drugiej rundzie – była to jego najwyższa porażka w jakichkolwiek rozgrywkach od połowy lat siedemdziesiątych.

"Bardzo chcemy znów wygrać ten puchar, bo boli nas, że nie zdobyliśmy go od sześciu lat" - powiedział w niedzielę prezes Bayernu Jan-Christian Dreesen.

Harry Kane w końcu sięgnął po pierwsze trofeum klubowe, gdy Bayern zdobył mistrzostwo Niemiec w zeszłym sezonie, ale przyznał, że brak zwycięstwa w sobotnim finale zmieniłby ocenę całej kampanii.

"Jeśli nie wygramy, pozostanie nam gorzki niedosyt" - powiedział Kane o starciu ze Stuttgartem podczas świętowania mistrzostwa Bayernu w Monachium w niedzielę.

Sięgając po puchar w sobotę, Bayern zdobyłby dublet po raz czternasty w historii. Żaden inny niemiecki klub nie dokonał tego więcej niż raz.

Starcie Bayernu ze Stuttgartem otwierało sezon w nowo nazwanym Superpucharze im. Franza Beckenbauera, w którym grają mistrz kraju i zdobywca pucharu.

To, że sezon ligowy kończy się pojedynkiem tych samych drużyn, pokazuje, jaką drogę przeszedł Stuttgart pod wodzą trenera Sebastiana Hoenessa.

Szkoleniowiec, siostrzeniec działacza Bayernu Uliego, przejął Stuttgart w 2023 roku, gdy zespół był zagrożony spadkiem, a poprowadził go do dwóch awansów do Ligi Mistrzów i pierwszego trofeum od 28 lat.

Stuttgart jest obrońcą tytułu, ale napastnik Deniz Undav podkreślił, że cała presja spoczywa na Bawarczykach, a jego drużyna z radością przyjmuje rolę czarnego konia.

"To dla nas mecz bonusowy. Nie mamy nic do stracenia – jesteśmy absolutnym outsiderem" - powiedział napastnik reprezentacji Niemiec, dodając: "jest jeden wyraźny faworyt i jest nim Bayern".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen