Dopiero w czwartym meczu nowego sezonu Cracovia zdobyła gola, a przełamanie dała ostatecznie dobitka rzutu karnego. Teraz pójdzie już z górki? Powinno być łatwiej, ponieważ klub spełnia jedno z podstawowych oczekiwań kibiców, wzmacniając formację ataku.
Przy Kałuży pojawił się 24-letni Mohamed Berte. Urodzony w Brukseli prawonożny atakujący ma 175 cm i rozegrał właśnie trzeci sezon w tamtejszej Jupiler Pro League, jedną kampanię spędzając również na zapleczu po spadku jego KV Oostende.
W ostatnich dwóch kampaniach reprezentował barwy FCV Dender, zdobywając łącznie 13 goli i dwie asysty w 72 meczach. Miniona kampania była wyraźnie mniej udana od poprzednich i dlatego jego wartość rynkowa stała siię bardziej przystępna.
Średnia mniej niż jednego gola na występ to niezbyt imponujący wynik, ale w tym wypadku statatyska może działać na niekorzyść w porównaniu do wkładu piłkarza w grę.

Zresztą, po zawodnika zgłosiła się latem nie tylko Cracovia. Jak opisywał wczoraj belgijski spec od rynku transferowego Sacha Tavolieri, KV Kortrijk zabiegał o usługi piłkarza w ostatnich dniach, jednak ten był już umówiony z Cracovią i opuścił Dender w poniedziałek.
Wyceniany na blisko 600 tys. euro piłkarz przechodzi za kwotę nieco niższą, w granicach pół miliona już po uwzględnieniu bonusów. W Krakowie podpisał kontrakt na trzy sezony i czwarty opcjonalny.
W czołowych ligach europejskich, a także w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, trwa letnie okno transferowe. W stale aktualizowanym trackerze można śledzić informacje o sfinalizowanych i planowanych transferach, a także spekulacje i nowości dotyczące kontraktów zawodników.
