Comesaña dubletem wynagrodził sobie długie oczekiwanie na debiut w barwach Villarreal

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Comesaña dubletem wynagrodził sobie długie oczekiwanie na debiut w barwach Villarreal
Villarreal przedłużył passę niepokonanych do sześciu meczów.
Villarreal przedłużył passę niepokonanych do sześciu meczów.
Profimedia
Villarreal pokonał faworyzowany Real Sociedad 3:1 w meczu 26. kolejki La Liga, kończąc passę trzech remisów z rzędu. Zwycięstwo gościom zapewniły dwie bramki Santiego Comesaniego, które były jednocześnie jego pierwszymi w koszulce Żółtej Łodzi Podwodnej. Podopieczni trenera Marcelino po słabym początku sezonu stopniowo pną się w górę tabeli. Drużyna Alguacila natomiast przez porażkę straciła kontakt z czołówką tabeli.

Podbudowani dobrą formą goście od samego początku stawiali czoła baskijskiej drużynie. Najpierw Álex Remiro zdołał obronić groźny strzał zimowego nabytku rywali, czyli Goncalo Guedesa. W 17. minucie do siatku trafił jednak Comesana, który wykorzystał dobre zgranie piłki głową kapitana drużyny Raúla Albiola.

Pod koniec pierwszej połowy mógł wyrównać Javi Galán, ale tym razem bramkarza zastąpił jeden z zawodników gości, którego interwencja w porę zapobiegła utracie bramki. Jedna bramka w pierwszej połowie nie wystarczyła defensywnemu pomocnikowi w żółtych barwach.

W 47. minucie, po błędzie stopera gospodarzy, Álex Baena odzyskał futbolówkę i posłał ją do Comesanii, który akrobatycznym kopnięciem podwyższył prowadzenie. Mikel Merino, który strzelił podobną bramkę w ostatnim zwycięstwie Realu Sociedad nad Mallorcą, zmniejszył deficyt gospodarzy w 86. minucie.

Statystyki meczu Real Sociedad - Villarreal
Opta

To jednak nie był koniec strzelania na Reale Arena. Ostatnie słowo należało do Alexandra Sörlotha, byłego zawodnika ekipy z Kraju basków, który w samej końcówce ustalił końcowy wynik na 3:1. Villarreal przedłużył tym samym swoją passę bez porażki do sześciu meczów.

Tabela La Liga