Czy Real Madryt jest na sprzedaż? "Te wybory nie są już zwyczajne"

Florentino Pérez wywołał kontrowersje swoją propozycją sprzedaży pięciu procent udziałów Realu Madryt
Florentino Pérez wywołał kontrowersje swoją propozycją sprzedaży pięciu procent udziałów Realu MadrytProfimedREUTERS/Violeta Santos Moura

Pomysł Florentino Péreza, by sprzedać pięć procent udziałów Realu Madryt w celu ustalenia rzeczywistej wartości klubu, stał się punktem bez powrotu dla Enrique Riquelme, kandydata na prezesa, który zobowiązał się, że nigdy nie sprzeda tego majątku należącego do socios.

W wywiadzie dla dziennika El País Florentino przyznał, że jego zamiarem jest, aby inwestor nabył ten mniejszościowy pakiet udziałów.

"Wycena polega na tym, że ktoś kupuje minimalną część, pięć procent, tylko po to, by ustalić wartość (klubu). Bycie z Realem Madryt nie będzie już tylko kwestią sentymentalną, ale oznaczać będzie także bycie dożywotnim właścicielem klubu" – uzasadnił tę decyzję, by członkowie mieli realną więź majątkową.

Jednak z perspektywy Enrique Riquelme to nic innego jak strategia prywatyzacji i sprzedaży klubu.

"Proszę ludzi, by wynik tych wyborów był jak najczytelniejszym sygnałem: Real Madryt nie jest na sprzedaż". I zobowiązał się "pójść do notariusza, by podpisać zobowiązanie, że nigdy nie sprzeda klubu". Zaprosił (Florentino), by mu towarzyszył. Te wybory nie są już zwyczajne, to referendum w sprawie sprzedaży klubu" – stwierdził.

Podkreślił też, że Florentino Pérez "był wielkim prezesem, ale to nie daje mu prawa do sprzedaży klubu, przekroczył czerwoną linię. Mówi wprost, że chce sprywatyzować klub. Real Madryt musi pozostać w stu procentach własnością swoich członków".

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen