Przejdź do głównej treści

Mourinho: Za zasługi nie przyznaje się punktów. Piłkarze Betisu po prostu byli sprytniejsi

Mourinho nie byłby zadowolony nawet z remisu.
Mourinho nie byłby zadowolony nawet z remisu.FRAN SANTIAGO / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Real Madryt przegrał po raz pierwszy od powrotu trenera Jose Mourinho. W 4. kolejce LaLiga uległ na wyjeździe Betisowi 0:1, a w końcówce decydującą bramkę zdobył Troy Parrott, natomiast Kylian Mbappe w doliczonym czasie gry nie wykorzystał rzutu karnego. Portugalski szkoleniowiec nie krył frustracji. Zarzucił rywalom teatralność i uznał ich za sprytniejszych, podczas gdy swoim gwiazdorom wypomniał zbytnią piłkarską naiwność.

"Los Blancos" mieli na stadionie La Cartuja przewagę przez większość spotkania, ale zatrzymali się na świetnie broniącym bramkarzu Alvaro Vallesie oraz ofiarnej defensywie gospodarzy. O losach meczu przesądziła ostatecznie 80. minuta, gdy po dobitce trafił napastnik Parrott

Dla Mourinho był to szczególny i jednocześnie gorzki moment – to właśnie on w grudniu 2019 roku dał Parrottowi debiut w seniorskiej piłce. Wtedy jeszcze w barwach Tottenhamu w angielskiej Premier League. Rozczarowanie madryckiego zespołu w doliczonym czasie gry dopełnił Mbappe, którego rzut karny obronił Valles.

Na pomeczowej konferencji prasowej Mourinho skrytykował podejście gospodarzy. "Piłkarze Betisu są po prostu sprytniejsi od tych z Realu Madryt, którzy są czyści i naiwni. Cały czas próbowali wpływać na decyzje sędziego" - denerwował się 63-letni trener.

Według niego piłkarze madryckiego klubu po ostrych faulach od razu wstawali, a gospodarze skutecznie symulowali i rozbijali grę. "Jeden chłopak leżał przed moją ławką jak martwy. Myślałem, że przyjedzie po niego karetka, ale ostatecznie nie była potrzebna" - skomentował ironicznie.

Momentum
MomentumFlashscore

Mimo niespodziewanej straty punktów i pierwszej porażki w sezonie był jednak zadowolony z gry swojego zespołu i wyróżnił postawę stoperów oraz liczbę stworzonych okazji. "Gdyby mecz zakończył się remisem, wyjeżdżalibyśmy sfrustrowani, bo pokazaliśmy na boisku więcej. Wyobraźcie sobie więc, jak czujemy się teraz" - żałował Mourinho. 

"Gratuluję Betisowi, grał na remis, a ostatecznie wygrał na loterii. Zasłużyliśmy na wygraną, ale za zasługi nie przyznaje się punktów" - podsumował trener, dodając, że nie będzie szerzej komentował niewykorzystanego rzutu karnego ani anulowanego gola gospodarzy Carlosa Espiego, bo nie zdążył jeszcze obejrzeć tych sytuacji na wideo.

Real Betis – Real Madryt 1:0

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen