Trzy nieuznane gole? Real i tak poradził sobie z Mallorcą na Bernabeu

Trzy nieuznane gole? Real i tak poradził sobie z Mallorcą na Bernabeu
Trzy nieuznane gole? Real i tak poradził sobie z Mallorcą na BernabeuPhoto by MATTHIEU MIRVILLE / Matthieu Mirville / DPPI via AFP

Piłkarzy Realu sfrustrował nie tylko pierwszy stracony gol, ale i trzy nieuznane trafienia. Mimo to pokonanie Majorki przyszło im stosunkowo pewnie i z kompletem zwycięstw zasiadają na fotelu lidera.

Królewscy zaczęli sezon nieskazitelnie, od dwóch zwycięstw bez straconej bramki. Podobnie udanego startu nie miała Mallorca, która uzbierała tylko punkt po dwóch kolejkach i podczas wyjazdu na Bernabeu była skazywana na porażkę.

Sprawdź szczegóły meczu Real Madryt – RCD Mallorca

Pierwsza połowa zaczęta i skończona nieuznanymi golami

Wszystko wskazywało na to, że Los Blancos zaczną realizację zadania w pierwszych minutach. Już po upływie sześciu Kylian Mbappe cieszył się z trafienia zanim VAR starł mu uśmiech z twarzy – spalony wzburzył publikę na Bernabeu. Nastroje pogorszyły się niecałe 10 minut później, ponieważ rzut rożny wykonany przez Pablo Torre skończył na głowie Vedata Muriqiego, a ten pokonał golkipera gospodarzy.

Mimo rosnącej presji ze strony Realu goście utrzymywali przewagę w kolejnych minutach. Gdy w końcu mur upadł, madrytczycy momentalnie zdobyli dwie bramki i objęli prowadzenie. Zaczęło się od wrzutki Carrerasa, którą zgrał przed bramkę Huijsen, a tam Arda Guler z łatwością pokonał bramkarza gości. Minutę później kontrę Królewskich zwieńczył indywidualnie Vinicius Junior, uderzając z granicy pola karnego.

To uspokoiło nastroje kibiców i pozwoliło piłkarzom odzyskać kontrolę nad meczem. Niewiele zresztą brakowało, a Real schodziłby do szatni z kolejnym golem. Rehabilitując się za pudło moment wcześniej, Mbappe w pierwszych doliczonych sekundach pokonał Leo Romana, tyle że znów doszło do spalonego.

Guler bez dubletu i cudowne wybicie

Wyspiarze szukali kolejnego ciosu po przerwie, ale wyraźnie brakowało im jakości. Za to Real miał za zadanie podnosić prowadzenie. Na drodze do realizacji ponownie stanął VAR: w 55. minucie Arda Guler został przypadkowo trafiony w rękę, po czym zdołał pokonać bramkarza gości. Musiał zapomnieć o dublecie mimo tłumaczeń, że ręka była przy ciele, ponieważ żmudna weryfikacja oznaczała trzeciego już nieuznanego gola.

Wynik pozostawał stykowy i na 25 minut przed końcem Muriqi próbował wyrównać – jego uderzenie wybił Courtois. Do dobitki dopadł Samu Costa i oddał fantastyczne uderzenie. Niestety dla niego – sprzed pustej bramki piłkę jeszcze bardziej imponująco wybił Alvaro Carreras. 

Ta okazja była sygnałem, że Realowi mecz zaczyna się wymykać. Oglądaliśmy dość chaotyczne fragmenty, w których lepsze wrażenie robiła momentami Mallorca szukająca wyrównania. W ostatnim kwadransie grę udało się ponownie uspokoić, choć jeszcze w doliczonym czasie przyjezdni mieli rzut rożny, po którym Samu Costa szukał miejsca do strzału.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen