Anderson ma za sobą udany sezon, w którym należał do najważniejszych postaci Nottingham. Świetnymi występami zasłużył na powołanie od selekcjonera Thomasa Tuchela do reprezentacji Anglii na MŚ 2026, podczas których może dojść do transferu na bardziej prestiżowy adres. BBC już w zeszłym tygodniu informowało, że pomocnik preferuje Manchester City zamiast rywala z United.
Władze Nottinghamu bardzo wysoko wyceniają swoją gwiazdę. Spekuluje się, że ewentualny transfer może przekroczyć granicę 105 milionów funtów, za które Arsenal w 2023 roku sprowadził Declana Rice'a z West Hamu. Gdyby do tego doszło, Anderson zostałby najdroższym brytyjskim piłkarzem w historii.
Pochodzący z Whitley Bay Anderson jest wychowankiem Newcastle, skąd latem 2024 roku trafił do Nottingham. W nowym klubie od razu stał się jedną z kluczowych postaci i obecnie należy do najbardziej wyróżniających się pomocników Premier League. Citizens obserwują Andersona od dłuższego czasu, a po odejściu kapitana Bernarda Silvy zdecydowali się podjąć działania, by go pozyskać. Na ich liście znajduje się także Sandro Tonali.
Citizens planują kolejne zmiany
Niepewna jest przyszłość Nico Gonzáleza, który nie znalazł się w kadrze Hiszpanii na MŚ. W poprzednim sezonie nie grał regularnie, a jeśli pojawi się ciekawa oferta, City prawdopodobnie nie będzie się sprzeciwiać jego odejściu.
Oprócz środka pola angielski wicemistrz szuka także wzmocnienia na prawą stronę obrony. Klub chce sprowadzić na tę pozycję młodego, utalentowanego zawodnika, który mógłby uzupełnić, a w przyszłości nawet zastąpić Matheusa Nunesa. Chociaż reprezentant Portugalii po przesunięciu ze środka pola na bok obrony pokazał się z dobrej strony, to władze chcą konkurencji i kolejnej opcji na nadchodzące lata.
