Przedstawiciele klubu oraz sam Simeone byli podczas MŚ 2026 zszokowani, gdy Alvarez ogłosił, że chce pożegnać się z kadrą Los Colchoneros. Atletico stanowczo podkreśliło, że na pewno nie sprzeda go rywalowi z Barcelony.
Między obiema drużynami wybuchła następnie ostra wojna słowna, a Madrytczycy utrzymywali, że w tej transferowej sadze są ofiarą. Spodziewano się także oferty od Arsenalu, jednak ta nie nadeszła, a zawodnik nie był do końca przekonany do powrotu do Premier League.
Były napastnik Manchesteru City w tym sezonie wystąpił jak dotąd tylko w jednym z trzech ligowych meczów Atletico. Simeone jednak potwierdził, że w spotkaniu z Athletic Bilbao Argentyńczyk pojawi się na boisku. "Mam co do tego pełną jasność, życie jest pełne okazji. Julian teraz dostaje szansę, by wszystko naprawić" - powiedział trener na konferencji prasowej.
"Często spędzamy czas na ocenianiu innych, a powinniśmy robić to rzadziej i więcej się uczyć. Mam nadzieję, że to doświadczenie będzie dla niego lekcją i że będzie szczęśliwy. Trenuje bardzo dobrze. Zagra i od niego oraz jego kolegów oczekujemy tylko najlepszego" - zakończył Simeone.
