Zwycięzca Złotej Piłki zostanie ogłoszony podczas uroczystej gali 26 października. Dyskusja jednak rozpocznie się już 8 września, gdy piłkarska społeczność pozna listę nominowanych. Ostatnio wygrał napastnik Dembele, a według trenera PSG trofeum powinien ponownie trafić do jednego z jego podopiecznych.
"Na pewno zasługuje na nią zawodnik PSG. Mamy wszystkich możliwych piłkarzy. Są tu ci, którzy wygrali Ligę Mistrzów. Jest Fabian, który zdobył mistrzostwo świata. Jest Ousmane Dembele" - powiedział Enrique przed piątkowym spotkaniem z Monaco, które ostatecznie jego drużyna przegrała 1:2.
Obecnie jednak Paryżanie nie są w najlepszej formie. W trzech pierwszych ligowych meczach zdobyli tylko dwa punkty i zajmują 12. miejsce w tabeli Ligue 1. Monaco jest jedyną drużyną, która w nowym sezonie ma komplet zwycięstw. PSG przegrał także finał francuskiego Superpucharu z Lens (0:1), choć od 39. minuty grał w przewadze liczebnej.
Do Parku Książąt przyszli wzmocnić ofensywę Maghnes Akliouche, Ferran Torres i Mika Godts. "Sytuacja jest inna, bo zawodnicy są inni. Jestem z chłopaków zadowolony. Grają na wszystkich pozycjach, to będzie ważne. Dają nam młodość i doświadczenie. Maghnes urodził się, by grać w takim zespole jak nasz" -powiedział Enrique o piłkarzu, który przyszedł z Monaco.
Do Liverpoolu odszedł natomiast Bradley Barcola za 125+20 milionów euro, co czyni go najdroższym transferem w historii klubu. "Chciał odejść, bo pragnął większej liczby minut na boisku. Był bardzo ważny, to wspaniały człowiek. Życzę mu wszystkiego najlepszego. Takie jest życie, musimy się pogodzić z tym, że odszedł" - dodał trener.
Enrique zgadza się z Fabregasem w sprawie nowoczesnej gry
Pięć dni po meczu z AS gwiazdy PSG zagrają w Lidze Mistrzów przeciwko Slovanowi Bratysława. W fazie grupowej zmierzą się także z Barceloną, Manchesterem City czy Como, o którego trenerze Cescu Fabregasie również było głośno.
Były kreatywny pomocnik podzielił się opinią, że piłka nożna coraz bardziej zmierza w stronę gry opartej na schematach ruchowych, manipulacji przestrzenią i skoordynowanych akcjach, do których potrzebna jest wysoka sprawność fizyczna. Nowoczesna gra ma się więc różnić od tradycyjnej gry pozycyjnej.
"Zgadzam się z Ceskiem. Tradycyjna gra pozycyjna, jaką znałem z czasów Barcelony, zniknęła. Bo jeśli jako zespół nie potraficie się odpowiednio poruszać, nie zaskoczycie żadnego rywala" - stwierdził Enrique.
"Dla przeciwnika musimy być nieprzewidywalni, dla siebie czytelni. Musimy się nieustannie zmieniać, ponieważ rywale się dostosowują. Chęć zrozumienia tych trudności jest najlepszą motywacją i pasją. Lubię wprowadzać innowacje i szukać sposobów, by lepiej rozumieć przeciwnika" - dodał.
