Yan Diomande (19) został w czwartek 6 sierpnia nowym zawodnikiem Realu Madryt po długich negocjacjach klubu ze stolicy Hiszpanii z RB Lipsk, który ostatecznie zgodził się na transfer za kwotę bliską 140 milionów euro (wraz z bonusami).
Po całym okresie niepewności Iworyjczyk postanowił podziękować drużynie, która w minionym sezonie dała mu szansę pokazania się szerokiej publiczności. Zrobił to za pośrednictwem listu, który sam odczytał.
"Jestem ogromnie wdzięczny RB Lipsk. Klub i jego zarząd uwierzyli we mnie rok temu, mimo że miałem na koncie zaledwie kilka występów w profesjonalnej piłce. Obdarzyli mnie zaufaniem i dali szansę, bym mógł udowodnić swoją wartość na najwyższym poziomie" – rozpoczął niezwykle utalentowany zawodnik z Wybrzeża Kości Słoniowej.
Zaznaczył też, jak ważny był dla niego sezon w Niemczech w kontekście gry na mundialu: "Udało mi się ugruntować pozycję w jednej z najlepszych lig Europy, wywalczyć miejsce w reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej i reprezentować kraj na największej ze scen – Mistrzostwach Świata FIFA. Nic z tego nie byłoby możliwe bez RB Lipsk, za co zawsze będę wdzięczny" – kontynuował.
"Przejście do Realu Madryt to dla mnie spełnienie dziecięcych marzeń. Jestem jeszcze bardziej wdzięczny zarządowi RB Lipsk za umożliwienie tego transferu, mimo że miałem jeszcze ważny kontrakt" – wyznał, nie kryjąc radości z nowego wyzwania.
Oczywiście zwrócił się także do tych, którzy wspierali go z trybun: "Kibicom dziękuję za niesamowite wsparcie od pierwszego dnia. Wasza pasja, zaufanie i doping znaczyły dla mnie więcej, niż mogę wyrazić słowami. Zawsze będę wdzięczny za okazaną mi życzliwość" – przekazał.
"Dziś zaczyna się nowy rozdział. Odejście nigdy nie jest łatwe, ale jestem podekscytowany tym, co przede mną i zawsze będę wspominał czas spędzony w Lipsku z ogromną dumą. Ten klub na zawsze będzie miał szczególne miejsce w moim sercu i będę śledził jego dalsze losy. Kto wie, może jeszcze kiedyś spotkamy się w Lidze Mistrzów. Dziękuję za wszystko" – zakończył.
