Po bezbramkowym remisie w pierwszym meczu, Almería i Málaga w sobotni wieczór walczyły o powrót do Primera División w spotkaniu rewanżowym. Mecz rozpoczął się jednak z półgodzinnym opóźnieniem z powodu przykrych incydentów – autobus Málagi został obrzucony kamieniami.
Z Jorge Jesusem na trybunach (zaproszonym przez Cristiano Ronaldo, większościowego udziałowca Almeríi), pierwszą okazję mieli Blanquiazules. Sytuację zmarnował Chupe, który był zupełnie niepilnowany.

Almería odpowiedziała dośrodkowaniem Arribasa, przy którym zabrakło niewiele, a po stronie Málagi Chupe ponownie próbował szczęścia, lecz jego strzał był zbyt prosty na pokonanie bramkarza.
Málaga była pod większą presją, gdyż w przypadku remisu czekała ją dogrywka, a jeśli nie padłyby gole w obu jej częściach, awansowałaby Almería, która zakończyła sezon na trzecim miejscu.
Goście wciąż szukali bramki i byli blisko po strzale z własnej połowy autorstwa Joaquína. Alfonso Herrero zapewnił spokój drużynie Juana Funesa, broniąc uderzenie Miguela de la Fuente. Od tego momentu gra się zaostrzyła, pojawiło się wiele przerw i walki, a do przerwy nie padły żadne gole.
Chupe i Larrubia przybliżyli Málagę do chwały
Druga połowa rozpoczęła się od kontuzji Murillo, który uszkodził kolano i został zastąpiony przez Adriána Niño. Swoje okazje mieli także Melamed i Joaquín – po jednej w każdej z szesnastek.
Szybko jednak padł gol autorstwa dobrze znanego sprawcy – Carlosa Ruiza Rubio. Zawodnik z Kordoby wyprowadził Málagę na prowadzenie po tym, jak Dani Lorenzo odzyskał piłkę na wysokości trzy czwarte boiska i rozegrał ją z Joaquínem, który asystował Chupe przy trafieniu na 1:0.
Chwilę później Málaga podwyższyła prowadzenie po wzorowej kontrze, którą wykończył David Larrubia potężnym strzałem lewą nogą w okienko bramki Almeríi.
Leo Baptistão dał nadzieję Almeríi
Almería nie zamierzała rezygnować i ruszyła do ataku na bramkę Alfonso Herrero. Bramkarz z Toledo obronił strzał Lopy’ego, ale przy kolejnej akcji był już bez szans. Leo Baptistão otrzymał piłkę w polu karnym, przyjął ją na udo i minął bramkarza Málagi, zdobywając gola na 1:2.
W tym momencie mecz się otworzył i pojawiło się wiele okazji. Fernando Niño mógł podwyższyć na 3:1, próbując przelobować Andrésa Fernándeza. Po drugiej stronie boiska Alfonso Herrero sparował na rzut rożny uderzenie Leo Baptistão. Málaga chciała jednak rozstrzygnąć losy spotkania i była blisko po strzale Aaróna Ochoi, który trafił w słupek.
Dwie czerwone kartki w doliczonym czasie
Almería kurczowo trzymała się nadziei na wyrównanie i doprowadzenie do dogrywki. Sędzia doliczył 10 minut, w trakcie których gospodarze grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Thalysa za uderzenie Montero. Sytuacja się wyrównała, gdyż kilka minut później Aarón Ochoa obejrzał drugą żółtą kartkę.

