Przed tygodniem Jagiellonia wygrała w Białymstoku 2:1 po bramkach Kajetana Szmyta, choć już po kilku minutach przegrywała 0:1 po samobójczej bramce Guilherme Montoi.
"Zdaję sobie sprawę z siły przeciwnika, z siły tego obiektu (Ibrox Stadium o pojemności blisko 51 tys. widzów - PAP) i tych trybun. Przynajmniej sobie to wyobrażam, bo jeszcze nigdy tu nie byłem, ale zdaję sobie sprawę, że na pewno będzie to silna strona gospodarzy" - mówił w środę trener Siemieniec na przedmeczowej konferencji prasowej w Glasgow.
Zaznaczył jednak, że jego drużyna ma "jasno określoną tożsamość" i "identyfikuje się z pewnym sposobem gry". "Jesteśmy zespołem, który chce być z piłką, chce być proaktywny, chce tworzyć sytuacje i zagrożenie pod bramką przeciwnika" - dodał szkoleniowiec.
"Wiadomo, że trudny mecz nas czeka, ale my nie przylecieliśmy tutaj, żeby przetrwać. Przylecieliśmy po to, żeby wygrać i awansować dalej. To jest nasz cel. Jeżeli chcemy grać wyżej niż w Lidze Konferencji, to musimy wygrywać na dużych stadionach, wygrywać z dużymi firmami i nie uciekniemy od tego" - podkreślił Siemieniec.
"To jest próba, która w czwartek nas czeka, z której się cieszymy" - dodał. Zwracał uwagę, że jego zespół nie jest w tej rywalizacji z góry skazany na porażkę. "Będziemy robić wszystko, żeby wygrać to spotkanie, nie przetrwać na Ibrox, ale wygrać i zdobyć ten stadion. To będzie bardzo trudne zadanie, ale wierzymy, że możemy tego dokonać" - dodał.
Pytany o sytuację kadrową, zwłaszcza absencję w niedzielnym meczu ligowym z Widzewem kapitana zespołu, pomocnika Tarasa Romanczuka oraz uraz w tym spotkaniu stopera Yukiego Kobayashiego trener Siemieniec wyraził nadzieję, że w czwartek obaj będą już do dyspozycji.

"Na ten moment prognozy są optymistyczne, ale musimy poczekać do jutra" - mówił szkoleniowiec.
Odnosząc się do kontuzji w szkockim zespole i możliwych absencji ocenił, że Rangers FC ma silną kadrę. "I mają wiele jakości nie tylko w podstawowej jedenastce, ale też w szerokiej kadrze. Więc nieważne w jakim zestawieniu personalnym wyjdą jutro na boisko, to dalej będzie bardzo silny zespół, który będzie bardzo trudno pokonać" - dodał Siemieniec.
