"Jesteśmy w bardzo ważnym momencie po tym aktywnym czasie. Plan obowiązujący w klubie się nie zmienia – chciałbym, żeby ekstraklasa była w Katowicach na lata" – powiedział szkoleniowiec.
Jego zdaniem Płocczanie pod wodzą nowego szkoleniowca Adama Majewskiego grają inaczej niż w poprzednim sezonie, kiedy prowadził ich Mariusz Misiura.
"Wisła grała bardzo pragmatycznie, bardzo trudno było z nią wygrać, przedrzeć się przez obronę. Teraz gra ciut odważniej, kluczowa jest linia defensywna i bramkarz. Wiele wypracowanych rzeczy funkcjonuje tam dalej dobrze. Gra w powietrzu, obrona przed dośrodkowaniami jest na najwyższym poziomie. Musimy być kreatywni, przygotowani na tę batalię. Plan na to mamy" - zaznaczył.
Przyznał, że pracuje z drużyną nad tym, by nie traciła goli, co w tym sezonie na razie się nie udało.
Podkreślił, że powrót do rywalizacji w Europie po 23 latach był bardzo ważny.
"Zebraliśmy ogromne doświadczenie, cudowna była ta pucharowa przygoda. Oglądając czwartkowy mecz Hapoelu z Atalantą Bergamo (0:0) zdaliśmy sobie sprawę z tego, z jak dobrym rywalem graliśmy, jak mocno się postawiliśmy i niedaleko było, by awansować" - zaznaczył.
Ekipa z Izraela wyeliminowała Katowiczan.
GKS u siebie przegrał ostatnio w listopadzie 2025, dużo gorzej wiedzie się drużynie na wyjazdach. W poprzedniej kolejce zespół trenera Góraka przegrał w Lublinie z Motorem 0:1.
"Mecze na wyjazdach nie idą po naszej myśli, ale u siebie jesteśmy bardzo mocni. Uważam, że dobrze się już rozumiem z obrońcami. Najbardziej brakuje nam tych "czystych kont" – stwierdził bramkarz GKS Gabriel Kobylak, który przyszedł do klubu latem z warszawskiej Legii.
Od początku sezonu jest podstawowym golkiperem Katowiczan.
"Po to trenuję, by być "jedynką” i nie oddawać tego miejsca. Mam taki charakter i ambicje. Nie wiem, jak się potoczy życie" – dodał.
Podkreślił, że najbardziej mu żal domowego meczu z Hapoelem Tel Awiw w 3. rundzie kwalifikacji LK.
"Ponieważ mimo wygranej 2:1 (po wyjazdowej porażce 0:2 - PAP)) nie awansowaliśmy do kolejnej rundy, a niewiele nam brakowało. Pozostał duży niedosyt" – ocenił.
W poprzedniej rundzie GKS na wyjeździe przegrał ze słowackim MSK Żilina 1:2, a w rewanżu u siebie pokonał tego rywala 3:1.
Początek niedzielnego meczu w Katowicach o godz. 17.30.
