Obie drużyny po raz pierwszy w historii rywalizowały w półfinale europejskich rozgrywek, więc początek spotkania w Madrycie był bardzo ostrożny. Ben Chilwell oddał niecelny strzał z dystansu dla gości, a po drugiej stronie boiska Alemao nie zdołał skierować piłki głową w światło bramki mimo dobrej okazji.
Sprawdź szczegóły meczu Rayo Vallecano - RC Strasbourg
Strasbourg próbował podkręcić tempo. Zespół Gary’ego O’Neila często gościł z piłką w okolicach pola karnego, jednak Rayo tradycyjnie zachowywało spokój w defensywie, mając czyste konto do przerwy w pięciu z sześciu domowych meczów europejskich w tym sezonie.
Zmobilizowani solidną obroną, Los Franjirrojos sami zaczęli szukać przełamania. Lewy obrońca Pep Chavarria uderzył jednak płasko obok dalszego słupka. To była najlepsza okazja gospodarzy w tej połowie, a Strasbourg zmarnował swoją szansę tuż przed przerwą, gdy kapitan Emmanuel Emegha posłał piłkę wysoko nad poprzeczką z dwunastu metrów.
Rayo od początku października przegrało u siebie tylko dwa razy (10Z, 7R) i rozpoczęło drugą połowę z dużym animuszem. Ofensywne nastawienie przyniosło efekt w 54. minucie, gdy padł pierwszy gol. Dośrodkowanie z rzutu rożnego w wykonaniu Isi Palazona idealnie trafiło na głowę Alemao, który precyzyjnym strzałem skierował piłkę do siatki obok Mike’a Pendersa – to już jego trzecie trafienie w tej edycji rozgrywek.
Gospodarze chcieli pójść za ciosem i dalej narzucali swoje warunki. Florian Lejeune zmusił Pendersa do dobrej interwencji po strzale głową, a chwilę później Ilias Akhomach uderzył tuż obok słupka.
Strasbourg na moment zagroził bramce gospodarzy, gdy Andrew Omobamidele nie wykorzystał dogodnej sytuacji z bliska, ale goście znów mogli liczyć na Pendersa – wypożyczony z Chelsea bramkarz obronił groźny strzał głową Lejeune’a.
To była ostatnia poważna okazja w tym meczu. Le Racing skutecznie się bronił i nie dopuścił do kolejnych strat, co zapowiada bardzo ciekawy rewanż we Francji w przyszłym tygodniu – stawką będzie awans do finału.

