PSG przeszło do historii, zostając pierwszym francuskim zespołem, który zdobył dwa tytuły Ligi Mistrzów, a także pierwszym od czasów Realu Madryt, który obronił to trofeum.
Od momentu przyjścia w 2023 roku Luis Enrique dokonał cudów, odchodząc od modelu "supergwiazd" na rzecz znacznie bardziej zjednoczonej drużyny.
W rozmowie z TNT Sports po meczu Al-Khelaifi pochwalił jego pracę i ponownie nazwał hiszpańskiego szkoleniowca "najlepszym trenerem na świecie".
"Dziś jest niesamowity, historyczny dzień. Rok temu, teraz dwa z rzędu, to nie jest łatwe, Liga Mistrzów jest wymagająca. Jestem bardzo dumny z drużyny, trenera, sztabu szkoleniowego i kibiców. Wszyscy znowu w nas wątpili, ale dzięki Bogu udało się i wierzyliśmy" – powiedział.
O trenerze z Gijón powiedział, że "jest naprawdę, naprawdę wyjątkowy – jako trener, jako człowiek, jako osoba, jest fantastyczny. To najlepszy trener na świecie. Zrobił niesamowite rzeczy z zespołem. Z młodą grupą, już znają historię. Chcę też podziękować piłkarzom PSG, to także dla nich. Wszyscy dali z siebie wszystko dla tego projektu".
Rozmawiał z nimi w szatni po zakończeniu pierwszej połowy. "Powiedziałem chłopakom w przerwie, że wygramy. Obiecuję, czułem to przed meczem, wiedziałem, że będzie ciężko. Pech dla Arsenalu, świetna drużyna, fantastyczny zespół, życzę im wszystkiego najlepszego, cały mój szacunek dla nich".
Nie zadowala się jednak tym, co już osiągnął, bo chce więcej. Dlatego zapowiedział transfery. "Mówię wam, obiecuję, jesteśmy w dobrej sytuacji. Ale oczywiście pójdziemy na rynek".
I oczywiście chce, by nowych zawodników prowadził Luis Enrique. "Mam ogromne zaufanie, wszystko zależy od projektu, a on jest najlepszy do tego projektu".
