PSG - Arsenal 2:1 k.
Paryżanie dominują nie tylko w Ligue 1, ale podbili już także europejską scenę, gdzie są najlepsi. Mimo to chcą więcej. "Pozostajemy pokorni i będziemy dalej ciężko pracować. Chcemy więcej. Jesteśmy młodzi, głodni sukcesów, ambitni i spróbujemy ponownie wygrać Ligę Mistrzów" - mówił tuż po finale dla TNT Sports młody skrzydłowy Desire Doue.
"Jesteśmy naprawdę niesamowicie dumni. Bardzo szczęśliwi i wdzięczni, także dlatego, że to był trudny mecz przeciwko bardzo dobrej drużynie. Musimy im pogratulować, bo mieli naprawdę świetny sezon. Teraz jednak musimy się tym cieszyć jako zespół, jako rodzina, bo uważam, że na to zasłużyliśmy. To szaleństwo" - dodał Doue.

Kapitan Marquinhos po meczu pocieszał rodaka Gabriela, który nie wykorzystał ostatniego rzutu karnego. Następnie skupił się już na świętowaniu. "To niesamowite, dwa tytuły z rzędu. Od pierwszego dnia sezonu trener powtarzał, że wygrać jest trudno, a wygrać dwa razy z rzędu jeszcze trudniej. Musieliśmy więc wszyscy wrócić do ciężkiej pracy. Taka była nasza mentalność" - podkreślił.
Sam trener Luis Enrique nie krył wzruszenia. "To tym bardziej wyjątkowe, że już przed meczem wiedzieliśmy, jak trudne to będzie. Uważam, że zasłużyliśmy na to patrząc na cały sezon, choć finał był bardzo wyrównany" - przyznał po spotkaniu, które rozstrzygnęły dopiero rzuty karne.
Portugalski napastnik Goncalo Ramos pojawił się na boisku w doliczonym czasie drugiej połowy i wykorzystał rzut karny. "To było bardzo trudne. Ten zespół ma jednak silną osobowość i pokazaliśmy, że jesteśmy gotowi na wszystko. Wszyscy sobie ufamy, każdy zawodnik może pomóc. Jesteśmy bardzo pewni siebie i przed nami najlepszy czas" - stwierdził.
