Synowie Albionu rozpoczną zmagania w Lidze Narodów od meczu z aktualnymi mistrzami świata, którzy nie przegrali żadnego z ostatnich 38 spotkań. To najdłuższa w historii seria bez porażki reprezentacji z Europy lub Ameryki Południowej.
Kolejna złota era Hiszpanów
Luis de la Fuente wprowadził hiszpański futbol w kolejną złotą erę, a głębia talentu, którym dysponuje, w normalnych warunkach mogłaby wywołać panikę w szatni rywali. Rodri, Lamine Yamal, Pedri, Mikel Oyarzabal i inni... Gdziekolwiek spojrzeć, La Roja ma jakość na każdej pozycji.
Thomas Tuchel i jego zespół nie powinni jednak czuć respektu przed rywalem. Przed mistrzostwami świata w Stanach Zjednoczonych Anglia wygrała przecież wszystkie mecze eliminacyjne, nie tracąc ani jednej bramki. Meczu z Argentyną długo z pewnością nie przeboleją, ale i tak skończyli z medalem i drugim najlepszym występem w historii.
Anglia wygrała tylko dwa mecze z aktualnymi mistrzami świata
Spotkania między tymi reprezentacjami rzadko są zachowawcze, a gole są w nich niemal gwarantowane. Gdy drużyny zmierzyły się w Lidze Narodów w październiku 2018 roku, Anglia wygrała 3:2 na hiszpańskiej ziemi. Miesiąc wcześniej przegrała na Wembley 1:2.
W ostatnich bezpośrednich spotkaniach przewagę ma jednak Hiszpania, która wygrała sześć z dziewięciu meczów, jeden zremisowała, a w dwóch poniosła porażkę.
Anglia wygrała również tylko dwa z ostatnich 13 meczów z aktualnym mistrzem świata. Dziewięć przegrała, a dwa zremisowała. Jednym z tych zwycięstw był triumf 1:0 nad La Roją w listopadzie 2011 roku.

Porażka z Argentyną wciąż boli
Można przypuszczać, że mentalne blizny po porażce z Argentyną w półfinale mistrzostw świata w dużej mierze zdecydują o tym, jak zespół Thomasa Tuchela zaprezentuje się w tym meczu. Sposób, w jaki Synowie Albionu cofnęli się po objęciu prowadzenia dzięki Anthony’emu Gordonowi, jest trudny do zrozumienia, jeśli porównać ten występ z meczem przeciwko Meksykowi, w którym Anglia od początku narzuciła gospodarzom swój styl.
Po golu Gordona aż do chwili, gdy Lautaro Martinez strzelił zwycięskiego gola dla Argentyny, Anglia wymieniła jako zespół zaledwie 26 podań. Co więcej, jej posiadanie piłki w tym okresie wyniosło 11,9 proc. To najniższy wynik od 1966 roku odnotowany przez drużynę prowadzącą w meczu mistrzostw świata przez co najmniej 10 minut.
Warto zadać pytanie, czy doświadczeni zawodnicy wciąż wierzą w metody Tuchela, biorąc pod uwagę instrukcje, które otrzymywali wtedy od selekcjonera. I na ile sam Tuchel wyciągnął wnioski.
Tuchel ma najlepszy bilans spośród selekcjonerów Anglii po 10 meczach
Argentyna była wtedy do pokonania. Jeśli Anglia znajdzie się w podobnej sytuacji przeciwko Hiszpanii, presja, by tym razem wykorzystać okazję zamiast się cofać, będzie oczywista.
Mimo tego rozczarowania kadencja Tuchela nie powinna być oceniana przez pryzmat jednego meczu. Niemiec sprawił, że jego zespół zdobywa średnio 2,3 bramki na mecz. Więcej, bo średnio 2,8 gola, reprezentacja Anglii strzelała tylko pod wodzą Waltera Winterbottoma.
Tuchel ma również najwyższy odsetek zwycięstw spośród selekcjonerów Anglii, którzy poprowadzili ją w co najmniej 10 meczach. Jego wynik to 77 proc., na co składają się 22 zwycięstwa, dwa remisy i tylko trzy porażki.

Oyarzabal i Kane największym zagrożeniem
Nieobecność Cole’a Palmera i Declana Rice’a może postawić Anglię w niekorzystnej sytuacji. Z drugiej strony daje też szansę na pokazanie się takim zawodnikom jak Morgan Gibbs-White, jeśli otrzyma on powołanie do wyjściowego składu.
Niezależnie od tego, kto dostanie szansę, Anglicy będą chcieli przedłużyć świetny bilans na własnym stadionie. Wygrali 10 z ostatnich 11 spotkań, w tym wszystkie pięć ostatnich meczów, w których nie stracili gola.
Ostatnią porażkę w meczu o stawkę Hiszpania poniosła na Wyspach Brytyjskich ze Szkocją w 2023 roku. Od marca 2024 roku nie przegrała żadnego spotkania, również towarzyskiego. Wtedy uległa Kolumbii, lecz ten mecz... również odbył się w Wielkiej Brytanii, tym razem na londyńskim stadionie West Hamu.
Od tamtej pory Hiszpanie wygrali 29 meczów i dziewięć zremisowali, notując imponującą serię. Dotarli też do trzech z czterech rozegranych dotąd finałów Ligi Narodów. Dwa przegrali, w tym w 2025 roku z Portugalią po rzutach karnych, a jeden wygrali.
Wśród bardziej znanych zawodników kadry Oyarzabal może uchodzić za niedocenianego bohatera La Rojy. Napastnik Realu Sociedad miał udział przy 26 golach w ostatnich 25 meczach reprezentacji, a serię tę rozpoczął od zwycięskiego trafienia przeciwko Anglii w finale mistrzostw Europy 2024.
Po drugiej stronie boiska, jeśli gospodarze mają zwycięsko rozpocząć sobotni mecz, kluczowa będzie dobra forma Harry’ego Kane’a i Jude’a Bellinghama. Ten drugi strzelił siedem goli w 10 występach w reprezentacji Anglii w 2026 roku. Z kolei pierwszy niedawno został zawodnikiem Bayernu Monachium, który najszybciej dotarł do 100 bramek w Bundeslidze. Osiągnął ten wynik w zaledwie 98 występach.
