W przeciwieństwie do Wouta Faesa i Simona Adingry, Ansu Fati kontynuuje swoją przygodę z Monaco.
Jak informowano od kilku dni, Katalończyk został wykupiony przez klub z Księstwa za 11 mln euro. Napastnik podpisał czteroletni kontrakt.
Fati, który zmagał się z kontuzjami, zniknął z radarów klubu z Camp Nou, ale odrodził się w Ligue 1. Strzelił 11 goli w 25 występach ligowych i 12 bramek w 30 meczach we wszystkich rozgrywkach, spełniając oczekiwania, jakie w nim pokładano. W pewnym momencie rozważano nawet jego powrót do reprezentacji, ale ostatecznie do tego nie doszło.
Barça zaoszczędzi w ten sposób 6 mln euro rocznie na pensji.

