Skoro Thierno Barry jest obecnie jedynym nominalnym napastnikiem w klubie po tym, jak David Moyes pozwolił odejść Beto i Ilimanowi Ndiaye, a transfer Folarina Baloguna nie doszedł do skutku w ostatniej chwili, jasne jest, że The Toffees czeka trudne zadanie.
Everton wygrał tylko trzy z ostatnich 22 meczów z Manchesterem United
Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że wygrali tylko trzy z ostatnich 22 spotkań z Czerwonymi Diabłami (7R, 12P).
xG Barry'ego na poziomie 1,93 w tym sezonie Premier League to z pewnością atut, na którym Everton może się oprzeć – 23-letni Francuz ustępuje w tej statystyce jedynie Alexanderowi Isakowi (2,08) i Bryanowi Mbeumo z United (2,26), jeśli nie liczyć rzutów karnych.

Mbeumo świetnie rozpoczął sezon 2026/27 – już 39 razy wychodził za linię obrony rywali, co jest najlepszym wynikiem w lidze.
Zespół Michaela Carricka może jechać na stadion Hill Dickinson z dużą pewnością siebie, bo wygrał sześć z ostatnich ośmiu meczów Premier League z ekipą z Merseyside (1R, 1P) i w pięciu z tych spotkań zachował czyste konto.
Niesamowita przemiana pod wodzą Michaela Carricka
Będzie to 20. mecz Carricka jako trenera w Premier League w tej kadencji, a zdobyte przez niego 42 punkty od momentu przejęcia zespołu po Rubenie Amorimie to wynik, którego nie osiągnął żaden inny menedżer w lidze – Geordie wyraźnie robi coś dobrze.
Jednym z kluczowych pojedynków będzie starcie Tylera Diblinga z Luke'iem Shawem.
Wydaje się, że United latem szukał następcy na lewą obronę, ale nie udało się pozyskać żadnego z głównych celów transferowych.
Dibling z pewnością będzie chciał wykorzystać brak opanowania i częste straty piłki przez Shawa, gdy tylko rywal wywrze na niego presję.
Moyes o krok od niechlubnego rekordu
W sezonie 2025/26 obrońca stracił piłkę aż 346 razy, a choć defensywa United jako całość wciąż nie prezentuje oczekiwanego poziomu, to właśnie Shaw wydaje się obecnie najsłabszym ogniwem.
Everton nie wygrał dwóch pierwszych domowych meczów ligowych w sezonie od pięciu lat, choć jeśli pokona United, będzie to drugi raz, gdy gospodarze odniosą dwa kolejne zwycięstwa na swoim nowym stadionie.

Obie drużyny mają w tym sezonie po sześć bezpośrednich ataków – to najwięcej w całej angielskiej ekstraklasie. Everton już pod wodzą Moyesa pokazał, jak szybko potrafi przechodzić z obrony do ataku.
Były klub Szkota jest jednak dla niego prawdziwą zmorą – przegrał z nim już 23 mecze w Premier League, a ewentualna kolejna porażka oznaczałaby wyrównanie rekordu Harry'ego Redknappa pod względem największej liczby ligowych porażek z tym rywalem.
Fernandes i Garner zdecydują o wyniku?
Jeśli gospodarze chcą mieć jakiekolwiek szanse na zdobycie kompletu punktów, muszą ograniczyć wpływ Bruno Fernandesa na grę.
Portugalczyk ma już 11 udziałów przy golach w 13 meczach Premier League przeciwko Evertonowi (6G, 5A), co jest wynikiem równym legendom United – Davidowi Beckhamowi (4G, 7A) i Ryanowi Giggsowi (7G, 4A).
Kiedy Bruno może rozwinąć skrzydła, z łatwością dyktuje tempo gry w środku pola i wspiera atak tak często, jak tylko pozwala na to posiadanie piłki przez United.
Były zawodnik United, James Garner, może być tym, który dostanie zadanie zatrzymania swojego rówieśnika – i może to być pojedynek na miarę klasyków.
Bruno nie tylko wykonał najwięcej podań spośród wszystkich piłkarzy United w poprzednim sezonie (2128), ale też najczęściej odzyskiwał piłkę (175) i miał trzeci wynik w drużynie pod względem liczby goli.
Garner był liderem Evertonu w liczbie odzyskanych piłek (202) i podań (2059, skuteczność 88,3%, lepsza niż 82,1% Bruno).
Christian Norgaard to jedyny zawodnik, którego zabraknie w składzie Evertonu, a do gry gotowi są wracający z wypożyczenia Jack Grealish oraz nowy nabytek Ainsley Maitland-Niles. Istnieje nawet szansa, że gospodarze zdążą zakontraktować wolnego agenta Jamiego Vardy'ego i dać mu debiut w tym meczu.
W ekipie gości na pewno zabraknie Amada Diallo, Matthijsa de Ligta, Manuela Ugarte oraz nowego nabytku Carlosa Baleby, natomiast Mason Mount przejdzie testy sprawnościowe tuż przed meczem, które zdecydują o jego występie.
