Anglia straciła gola już w siódmej minucie, gdy dośrodkowanie Chancela Mbemby zostało zamienione na bramkę przez Briana Cipengę.
Odpowiedź ze strony ekipy Tuchela była powolna i przed pierwszą przerwą na nawodnienie Anglia nie oddała żadnego strzału ani nie zanotowała kontaktu z piłką w polu karnym rywali.
Do końca pierwszej połowy, po tej przerwie, liczba strzałów wzrosła do ośmiu, a kontaktów z piłką w polu karnym do dwudziestu.
Podobny scenariusz miał miejsce w drugiej połowie, a Harry Kane dwukrotnie trafił do siatki w ostatnim kwadransie, zapewniając Anglii awans i mecz z współgospodarzem turnieju, Meksykiem, w 1/8 finału.
Po meczu szef FIFA Infantino stwierdził, że przerwy – szeroko komentowane podczas turnieju zarówno przez ekspertów, jak i kibiców na stadionach – miały swój udział w odwróceniu losów spotkania.
"Po intensywnym początku obu połów Anglia dobrze wykorzystała przerwy na nawodnienie, by się przegrupować, zorganizować i przejąć inicjatywę, zanim dwukrotnie trafiła do siatki w ostatnich 15 minutach", powiedział Infantino.
Następnie szerzej uzasadnił sens tych przerw, które są wpisane w każdy mecz, a nie zależą wyłącznie od warunków pogodowych.
"Te przerwy są niezwykle ważne, by dać zawodnikom chwilę wytchnienia podczas turnieju, a jednocześnie umożliwić trenerom w każdym meczu – niezależnie od pogody – bezpośredni kontakt z drużyną. Ogólnie rzecz biorąc, był to kolejny fantastyczny mecz Mistrzostw Świata FIFA z udziałem dwóch świetnych drużyn – na znakomitym stadionie w Atlancie".
Tuchel: "Wykorzystujemy je maksymalnie"
Selekcjoner Anglii Tuchel, który podczas obu przerw rozmawiał bezpośrednio ze swoimi zawodnikami, po późnej zmianie wyniku w starciu z DR Konga przyznał, że "stara się wykorzystać je maksymalnie".
FIFA mierzy się z krytyką w tej sprawie od grudnia. Przerwy zostały wprowadzone pod pretekstem troski o zdrowie zawodników, jako odpowiedź na mecze rozgrywane w upale w USA podczas 39-dniowego turnieju. FIFA następnie uczyniła je obowiązkowymi w każdym meczu, także na klimatyzowanych stadionach, a polityka ta jest nieustannie kwestionowana.
Uzasadnienie dotyczące zdrowia zawodników również jest szeroko podważane, bo na stadionach w Atlancie, Dallas, Houston czy Vancouver rzadko panują temperatury, które uzasadniałyby przerwę ze względów zdrowotnych, a mimo to pauzy są stosowane.
Stałym elementem, niezależnie od klimatu, jest okno reklamowe, które tworzy każda przerwa. Nadawcy mogą przejść na podzielony ekran lub pełną przerwę reklamową, a branżowe szacunki wyceniają tę przestrzeń na ponad 150 milionów funtów tylko w USA podczas całego turnieju, przy czym pojedyncze 30-sekundowe spoty podczas najważniejszych meczów osiągają nawet 750 tysięcy dolarów.
"Bez dodatkowych przychodów"
Infantino odniósł się także do sugestii, że przerwy służą celom komercyjnym FIFA, stanowczo podkreślając, że FIFA nie otrzymuje "żadnych dodatkowych przychodów z przerw na nawodnienie", mimo oczywistego czasu ich trwania i widocznego brandingu napojów sportowych.
Zwycięstwo Anglii oznacza, że w 1/8 finału zmierzy się z współgospodarzem Meksykiem, a mecz odbędzie się na gorącym i prawdopodobnie dusznym stadionie Azteca w Meksyku w poniedziałek.
