Postawa reprezentacji Niemiec ma być również w centrum uwagi podczas wielkiego turnieju w USA, Meksyku i Kanadzie (od 11 czerwca do 19 lipca). "Nie zawsze możesz w stu procentach wpłynąć na sukces w turnieju. Jeśli jednak sposób gry się zgadza, szanse na sukces są wysokie" – podkreślił Kimmich, który ostatni mecz eliminacyjny przeciwko Słowacji (6:0) określił jako "punkt odniesienia", "który musimy prezentować w każdym spotkaniu."
Kimmich ostrzegł także, by nie lekceważyć żadnego rywala i nie zaczynać turnieju z niewłaściwym nastawieniem: "Nie powinniśmy myśleć o finale czy tytule. To marzenie, które każdy ma w głowie. Na początku turnieju to nam jednak nie pomoże. Powinniśmy zastanowić się nad tym, jak chcemy grać w piłkę".
31-latek ma za sobą udział w dwóch mundialach i za każdym razem reprezentacja Niemiec odpadała już w fazie grupowej. Kimmich nie traktuje tego jednak jako szczególnej motywacji. "Nie chodzi o odkupienie. To nie ma nic wspólnego z tym turniejem. To nowa szansa, nowa możliwość. To nowy turniej z nowymi warunkami" – powiedział zawodnik Bayernu Monachium.
"Wypracować automatyzmy"
Aby zagrać udane mistrzostwa świata, pewność siebie ma rosnąć dzięki zwycięstwom w meczach towarzyskich – w niedzielę (20:45) w Moguncji z Finlandią oraz 6 czerwca w Chicago z USA. "To szansa, by zbudować pewien rytm" – powiedział Kimmich.
Zespół chce "wykorzystać mecze towarzyskie, by wypracować automatyzmy i zbudować zaufanie. Chcemy poprzez zwycięstwa zwiększać pewność siebie".
