Obecny puchar jest drugim w historii. Poprzednie trofeum - Puchar Julesa Rimeta - było dwa razy kradzione. Po raz pierwszy po zdobyciu przez Anglię mistrzostwa świata w 1966 roku zginęło z wystawy w tym kraju, a później zostało znalezione - jak podaje FIFA - przez psa o imieniu Pickles pod żywopłotem w południowym Londynie. Ponownie zostało skradzione z siedziby Brazylijskiej Konfederacji Piłkarskiej w 1983 roku po tym, jak Brazylia po zdobyciu go po raz trzeci w 1970 roku przejęła je na własność. Nigdy nie zostało odzyskane i powszechnie uważa się, że zostało przetopione.
Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) stanęła przed koniecznością wyboru wzoru nowego trofeum. W konkursie zwyciężyła rzeźba Włocha Silvio Gazzanigi. Przedstawia dwie osoby wnoszące ręce do góry w geście triumfu i trzymające imitację kuli ziemskiej. Podstawę stanowią dwa pierścienie wykonane z malachitu symbolizujące boisko. Między nimi, na złotej obręczy, znajduje się miejsce przeznaczone na wpisywanie nazw zwycięzców MŚ. Ostatnia tabliczka zostanie zapełniona w 2038 roku.
Gazzaniga zaprojektował trofeum w swoim studio w mediolańskiej dzielnicy Brera.
"Kiedy zaczął projektować puchar, szkicował mnóstwo rysunków i w końcu zaczął rozwijać pomysł, aby świat i ten symbol wyglądał jak dwie spirale DNA, które pną się ku górze" – wspomina Giorgio Gazzaniga, syn projektanta, który był wówczas nastolatkiem.
Jego ojciec, rzeźbiarz i projektant trofeów zmarły w 2016 roku, pracował dla Bertoni Srl i stworzył jedne z najbardziej prestiżowych trofeów na świecie, w tym Puchar UEFA i Superpuchar Europy.
Do konkursu w 1970 roku zgłoszono ponad 50 propozycji, ale tylko Gazzaniga zaprezentował pełny model, co pozwoliło jury docenić zarówno formę, jak i historię, którą przekazał.
"Jest świat, który góruje nad wszystkim, jest wysiłek sportowca, jest ruch sportowca w metalu, a ciało sportowca jest szorstkie, wytrzymałe, bo cierpiało, musiało walczyć i walczyć o zwycięstwo" – powiedział młodszy Gazzaniga.
"To zwycięstwo wyrażają ramiona przypominające skrzydła zwycięstwa, oddające nie tylko triumf sportowca, ale także radość kibica" – dodał.
Rodzina Gazzanigi zachowała jego biuro w nowej lokalizacji na obrzeżach Mediolanu, w tym rysunki, oryginalny prototyp zgłoszony do FIFA i odlew woskowy.
Triumfatorzy mistrzostw świata nie zachowują oryginalnego trofeum, wznoszonego przez kapitana zwycięskiej drużyny na zakończenie finału. Po turnieju oryginał wraca do FIFA, która je przechowuje w swojej szwajcarskiej siedzibie między mundialami. Najlepsza drużyna zabiera do domu pozłacaną replikę.
To już 14. mundial, na którym wykorzystano projekt Gazzanigi, a FIFA zdecydowała się zachować trofeum co najmniej do turnieju w 2038 roku, jak podaje strona internetowa rodziny.
Gazzaniga junior wciąż żywo pamięta, jak oglądał finał mistrzostw świata w 1974 roku w domu z najbliższymi, kiedy RFN zmierzyła się z Holandią (2:1). To był pierwszy raz, kiedy wręczone zostało trofeum jego ojca.
"Prawdziwa eksplozja radości nastąpiła, gdy niemiecka drużyna wzniosła puchar w Monachium, a cały stadion eksplodował. Wtedy ten przedmiot stał się ikoną" - podkreślił.
