AFP Sport prezentuje najczęściej komentowane tematy po ponad pięciu tygodniach piłkarskich zmagań w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych.
Snajperzy na pierwszym planie
Rywalizacja o Złotego Buta od początku była bardzo zacięta i trzymała w napięciu aż do ostatniego weekendu.
Na szczycie klasyfikacji strzelców znaleźli się prawdziwi giganci światowego futbolu — wśród nich Lionel Messi, Kylian Mbappe, Erling Haaland i Harry Kane.

Mbappe, który zdobył dwa gole w przegranym 4:6 meczu Francji z Anglią w sobotnim meczu o trzecie miejsce, wyprzedza Messiego o dwa trafienia, a do rozegrania pozostał już tylko niedzielny finał.
Francuz jest teraz także najlepszym strzelcem w historii Mistrzostw Świata — ma na koncie 22 gole w trzech turniejach, o jeden więcej niż Messi.
Zaskakujące sensacje
Debiutujące na mundialu Wyspy Zielonego Przylądka zakończyły fazę grupową bez porażki i awansowały z grupy, w której były także takie potęgi jak Hiszpania i Urugwaj.
"Szczerze mówiąc, to jak sen na jawie" — powiedział Deroy Duarte po tym, jak jego drużyna wywalczyła awans do 1/8 finału, gdzie zmierzyła się z aktualnymi mistrzami świata — Argentyną.
Afrykańska reprezentacja postawiła trudne warunki drużynie Messiego, dwukrotnie odrabiając straty, zanim uległa decydującej bramce Argentyny w dogrywce.
Karaibska wyspa Curacao — najmniejsze państwo pod względem liczby ludności, które kiedykolwiek awansowało na mundial — przeżyła swój wielki moment, remisując 0:0 z Ekwadorem po wcześniejszej wysokiej porażce 1:7 z Niemcami na inaugurację.
Argentyńskie powroty
Argentyna wielokrotnie sprawiała wrażenie drużyny podatnej na ciosy podczas tego mundialu, ale zawsze potrafiła się podnieść.
Obrońcy tytułu bez problemów przeszli przez fazę grupową, ale w 1/8 finału z Wyspami Zielonego Przylądka potrzebowali dogrywki, a w końcówce ćwierćfinału z Egiptem odrobili straty z 0:2 na 3:2.
W ćwierćfinale znów musieli grać dogrywkę, by pokonać Szwajcarię, a w półfinale z Anglią byli blisko odpadnięcia, zanim w końcówce zdobyli dwa gole.
Argentyna nie prezentowała najbardziej efektownego futbolu, ale jej mentalność "nigdy się nie poddawaj" okazała się największym atutem.
Afera z Balogunem
Mundial przebiegał zaskakująco spokojnie pod względem pozaboiskowych kontrowersji aż do momentu, gdy Folarin Balogun znalazł się w centrum politycznej burzy.
Amerykański napastnik, autor trzech goli, został wyrzucony z boiska w meczu 1/8 finału z Bośnią i Hercegowiną, przez co nie mógł zagrać w kolejnym spotkaniu.
Jednak FIFA zawiesiła karę, co wywołało falę krytyki, zwłaszcza po ujawnieniu, że prezydent USA Donald Trump osobiście interweniował w tej sprawie.
Gospodarze turnieju zostali następnie wyraźnie pokonani 1:4 przez Belgię w 1/8 finału, a Balogun nie odegrał większej roli.
Po meczu 25-latek przyznał, że cała sytuacja wywarła dodatkową presję na drużynę.
Haaland podbija internet
Erling Haaland poprowadził Norwegię do najlepszego wyniku w historii występów na mundialu — a dzięki oryginalnym wpisom stał się też gwiazdą mediów społecznościowych.
Napastnik Manchesteru City od początku turnieju zyskał 30 milionów nowych obserwujących na Instagramie, przekraczając 71 milionów.
Haaland, którego drużyna odpadła w ćwierćfinale z Anglią, ma obecnie znacznie więcej obserwujących na Instagramie niż oficjalny profil Manchesteru City.
Jeden z jego postów pokazał "wiosłowanie wikingów", które stało się jednym z symboli tego turnieju.
W tym rytuale piłkarze prowadzili norweskich kibiców w rytmicznym wiosłowaniu, naśladując ruchy łodzi wikingów.
Podzielił się też zdjęciem z powrotu do Norwegii, na którym towarzyszył mu pluszowy szop, tłumacząc: "Podążał za mną aż do domu".
Sprawa Falklandów
Przed półfinałem Argentyny z Anglią najwięcej mówiło się o Falklandach, nazywanych po hiszpańsku Malwinami.
Argentyna odrobiła straty i wygrała 2:1, awansując do trzeciego finału w ciągu czterech mundiali.
Po ostatnim gwizdku piłkarze wywiesili transparent z napisem: “Las Malvinas son Argentinas” (Malwiny są argentyńskie).

Wielka Brytania zwróciła się do FIFA o wszczęcie dochodzenia w tej sprawie, a federacja wydała komunikat, że "analizuje raporty meczowe".
