Prezydent przypomniał, że sukces reprezentacji przyszedł w czasie 51. rocznicy niepodległości kraju, którą Republika Zielonego Przylądka świętowała 5 lipca. "W historii kraju nie ma przypadków. Pokonaliśmy wątpliwości i niekorzystne prognozy, budując Republikę Zielonego Przylądka, którą dziś szanuje cały świat. Zawodnicy zasługują na najwyższe wyróżnienie, dlatego zostaną odznaczeni Medalem Amilcara Cabrala" - cytuje Nevesa agencja Lusa.
Według niego postawa piłkarzy może oznaczać nowy początek i impuls także dla innych dziedzin życia społecznego. Państwo chce wspólnie z trenerem Bubistą oraz pozostałymi członkami sztabu szkoleniowego przeanalizować, co stało za sukcesem reprezentacji. "Ten wzorzec musimy przenieść także do ochrony zdrowia, edukacji, administracji publicznej czy biznesu" - zadeklarował prezydent.

Republika Zielonego Przylądka w fazie grupowej zremisowała z Hiszpanią (0:0), Urugwajem (2:2) oraz Arabią Saudyjską (0:0) i awansowała z drugiego miejsca. W 1/16 finału nie sprostała obrońcom tytułu mistrzowskiego z Argentyny, z którymi doprowadziła do dogrywki i ostatecznie przegrała 2:3. Po powrocie do kraju na Międzynarodowym Lotnisku Nelsona Mandeli powitały ich tysiące kibiców, a drużyna następnie wzięła udział w uroczystej paradzie ulicami stolicy Praia.
