Tuchel: Zbudowanie najlepszego zespołu nie oznacza powołania 26 najbardziej utalentowanych piłkarzy

Selekcjoner Anglii Thomas Tuchel pominął kilku znanych piłkarzy przy wyborze kadry na mistrzostwa świata
Selekcjoner Anglii Thomas Tuchel pominął kilku znanych piłkarzy przy wyborze kadry na mistrzostwa świataAction Images via Reuters / Peter Cziborra

Thomas Tuchel powiedział w piątek, że nie obawia się zostawienia „wyjątkowych talentów” poza kadrą Anglii na mistrzostwa świata, otwarcie deklarując, że jego celem jest wygranie turnieju.

Niemiecki szkoleniowiec pominął kilku znanych zawodników przy powołaniach na mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie, w tym Phila Fodena, Cole’a Palmera oraz Trenta Alexander-Arnolda.

Harry Maguire, Adam Wharton, Morgan Gibbs-White oraz Luke Shaw to kolejni piłkarze, których zabrakło w kadrze, gdy następca Garetha Southgate’a dokonał zaskakującego wyboru.

Anglia jest jednym z faworytów do zwycięstwa w turnieju, 60 lat po zdobyciu jedynego dużego trofeum międzynarodowego.

Tuchel podkreślił, że najważniejszy jest odpowiedni skład drużyny, a nie obecność największych gwiazd.

„Od pierwszego dnia jasno mówiliśmy, że chcemy wybrać i zbudować możliwie najlepszy zespół, co nie oznacza koniecznie powołania 26 najbardziej utalentowanych piłkarzy” – powiedział Tuchel na konferencji prasowej na Wembley. „To drużyny zdobywają mistrzostwa, to takie proste".

Były trener Chelsea i Paris Saint-Germain przyznał, że musiał podjąć trudne decyzje, ale podkreślił, że nie ma żadnych obaw co do swoich wyborów.

„To było oczywiste, że z tych 55 piłkarzy (w szerokiej kadrze) musimy zostawić w domu kilku wyjątkowych zawodników i osobowości” – stwierdził.

52-latek dodał: „Lubię takie decyzje, nawet jeśli ich podjęcie zajęło nam tygodnie, a czasem miesiące. Uważam, że one wnoszą jasność, a na końcu dają drużynie tę niezbędną przewagę”.

Tuchel, którego zadaniem jest wygranie mistrzostw świata, podkreślił, że chce zbudować „braterstwo” i wierzy, że Anglia ma światowej klasy piłkarzy, którzy mogą zrobić różnicę.

„Celem jest spróbować wygrać i nie bać się tego, a jednocześnie szanować grę, rywali, skalę turnieju i przeszkody, które się z nim wiążą” – powiedział.

Tuchel dodał: „Ostatnio usłyszałem cytat od Rafaela Nadala, który powiedział: ‘Nie jestem zwycięzcą, jestem rywalem, jestem wyzwaniem.’ Właśnie z takim nastawieniem przyjeżdżam do USA na ten turniej. Jestem głodny sukcesu, przyjeżdżam z ekscytacją, przyjeżdżam jako rywal i jako wyzwanie".

"I uważam, że taka powinna być nasza rola jako drużyny, tak chcę, żeby zespół grał, tak chcę, żeby się rozwijał. Dlatego wybraliśmy taki skład i dlatego jestem przekonany, że to właściwy wybór”.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen