"Turniej jest bardzo wymagający, poziom drużyn wysoki. Podchodzimy do każdego spotkania z respektem i dużą pokorą podchodzimy, bo wiele czynników ma wpływ na to, czy wygrywamy, czy remisujemy, czy ulegamy rywalom" – ocenił szkoleniowiec Polek.
Podkreślił, że wielkiego świętowania w sobotę nie będzie.
"To raczej taka radość wewnętrzna, bo dobrze zaczęliśmy mistrzostwa, ale już się przygotowujemy do meczu z Meksykiem. Oczywiście pocieszymy się, a pozytywna energia sprawi, że procesy regeneracyjne będą szybsze" – dodał.
Nie ukrywał, że spodziewał się wygranej z Argentyną.
"Mówię bezpośrednio, bo mieliśmy bardzo dobry plan na mecz, opracowaną strategię. Nie było w naszej grze przypadku - zdobyte bramki, umiejętność gry w defensywie. Rywalki nie stworzyły dużo sytuacji bramkowych, a te, które miały - kapitalnie obroniła Julia Woźniak" – stwierdził szkoleniowiec.
Podkreślił, że jego zawodniczki mają już doświadczenie z turniejów w młodszych kategoriach wiekowych i nie odczuwały stresu przed inauguracją mistrzostw.
Jego zdaniem kolejni grupowi rywale – Meksyk i Benin – prezentują podobny poziom, co Argentyna.
