20-letni reprezentant RPA, który zagrał w pełnym wymiarze we wszystkich czterech spotkaniach tego zespołu w tegorocznych mistrzostwach świata, kontuzji nabawił, gdy zaczął trenować z drużyną po powrocie z urlopu.
"Nieobecność "Mbo" do końca roku jest przykrą wiadomością dla mnie i drużyny. To zawodnik, który dobrze wszedł do zespołu, scementował linię obrony, pomógł zdobywać punkty. Musimy na nowo nad tym popracować" - powiedział Berhalter przed czwartkowym meczem Leagues Cup z Nexacą, wygranym przez Fire 2:0.
Mbokazi, który w grudniu przeniósł się do Chicago z Orlando Pirates, był jednym z objawień pierwszej części sezonu MLS, ostatniego rozgrywanego systemem wiosna - jesień. Był w podstawowym składzie ekipy z Chicago we wszystkich 12 meczach przed mundialem. Został wybrany przez kibiców do Meczu Gwiazd MLS, ale kontuzja uniemożliwiła mu występ.
Klub ma czas do 2 września, kiedy zakończy się letnie okno transferowe, by ewentualnie pozyskać nowego zawodnika.
Zespół Fire jest na czwartym miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej z dorobkiem 29 punktów w 17 występach. Prowadzi Nashville SC, które zgromadziło 40 pkt w 18 spotkaniach, a "Strażaków” wyprzedzają jeszcze Inter Miami - 38 oraz New England Revolution - 30.
Kolejny mecz w MLS Lewandowski i jego drużyna rozegrają 16 sierpnia, kiedy podejmą Portland Timbers. Wcześniej czekają Fire jeszcze dwa występy w Leagues Cup, z udziałem drużyn z USA i Meksyku.
