Gol marzeń Zapolnika to za mało, VAR daje wygraną Zagłębiu, Raków zniszczył Lecha

Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Gol marzeń Zapolnika to za mało, VAR daje wygraną Zagłębiu, Raków zniszczył Lecha

Zaktualizowany
Gol marzeń Zapolnika to za mało, ŁKS jeszcze żyje! Co pokaże Korona?
Gol marzeń Zapolnika to za mało, ŁKS jeszcze żyje! Co pokaże Korona?Łukasz Grochala, Cyfrasport, ŁKS Łódź
Po raz pierwszy od sierpnia ŁKS zwycięża u siebie. Ozdobą meczu była bramka Kamila Zapolnika, ale mimo jego dubletu Puszcza przegrała. W drugim sobotnim meczu Zagłębie w ostatnich sekundach wygrało, gdy weryfikacja VAR wskazała spalonego po golu wyrównującym. Na koniec hit pomiędzy Rakowem a Lechem spełnił, a nawet przeszedł oczekiwania... choć tylko z jednej strony.

Łódzki KS – Puszcza Niepołomice (3:2)

Jeśli ktoś myślał, że niedziela zacznie się rekreacyjnie z racji wczesnej pory meczu i zestawienia dwóch beniaminków, to grubo się mylił. Pierwszy kwadrans w Łodzi należał do zdeterminowanych gospodarzy, którzy szukali otwarcia wyniku w meczu o matematyczne szanse na utrzymanie. Efektem był niestety tylko czytelny strzał Daniego Ramireza złapany przez Zycha. Bliżej szczęścia przy swoim pierwszym strzale był Kamil Zapolnik, który w drugim kwadransie mógł zanotować również asystę, przedłużając głową piłkę do Stępnia, ale ten obił poprzeczkę. Stępień trafił w poprzeczkę jeszcze raz zanim cały stadion (!) z uznaniem klaskał po bramce Żubrów na 1:0

Nic dziwnego – długa wrzutka Serafina tym razem nie trafiła na głowę Zapolnika, napastnik wybrał przewrotkę i od słupka wpakował piłkę do bramki w 29. minucie. Co Puszcza w niebywale efektowny sposób wywalczyła, to oddała po kilku minutach, gdy przypadkowa ręka Craciuna kosztowała przyjezdnych rzut karny. Tym razem Dani Ramirez pokonał Zycha siłą i precyzją, choć bramkarz walczył o centymetry niezbędne do obrony strzału.

Gdy po powrocie do gry Stępień po raz trzeci huknął w poprzeczkę, bramka dla Puszczy wydawała się ponownie blisko. Ale to ŁKS objął prowadzenie po raz pierwszy w meczu, gdy wrzutka z prawej strony Dankowskiego trafiła na kolano idealnie wchodzącego Huseina Balicia. Gospodarze dostali dodatkowy zastrzyk motywacji i zamiast odpuścić poszli za ciosem. Opłaciło się, gdy wprowadzony w drugiej połowie Antoni Młynarczyk nie odpuścił luźnej piłki przy bierności defensywy Puszczy. Dopadł do niej, ruszył lewą stroną i posłał przed bramkę, a Austriak Balić ponownie wykańczał po mistrzowsku, zaliczając dublet. Puszcza nie odpuściła, co dało jej rzut karny w 89. minucie, po faulu Louveau na Zapolniku. Sam poszkodowany dał kontakt, uderzając po rękach Bobka. Na więcej Puszczy nie wystarczyło jednak czasu.

Składy i noty za mecz ŁKS-Puszcza
Składy i noty za mecz ŁKS-PuszczaFlashscore

Zagłębie Lubin – Korona Kielce (1:0)

Choć część kielczan miała w nogach ciężki mecz ćwierćfinału Pucharu Polski, to oni w Lubinie ruszyli odważniej, kontrolując grę przez ponad kwadrans. W 9. minucie nawet cieszyli się z bramki, ale Szykauka nie utrzymał linii spalonego przy wyjściu do piłki słanej górą z rzutu wolnego. Błąd w ataku skończył się rozczarowaniem, ale błąd w rozegraniu w obronie był katastrofalny w skutkach. W 17. minucie Dawid Kurminowski przechwycił piłkę od Zatora i ruszył z nią na bramkę. Położył Dziekońskiego, przeczekał wślizg Zatora i zaliczył piątego gola w sezonie. Chwilę później Chodyna podwyższył, ale i on był na spalonym przy próbie uwolnienia się do piłki. Mecz znacząco zwolnił i dopiero w 35. minucie niesygnalizowane uderzenie Takaca sprawdziło, czy Sokratis Dioudis nie śpi. Testował go też Nono, ale Grek pozostał czujny.

Jakby mało było zmartwień Korony, tuż po powrocie na boisko z urazem mięśnia dwugłowego musiał zejść Danny Trejo, zastąpiony przez Strzebońskiego. Bardzo długo pozbawiona konkretów, druga połowa ożywiła się na 18 minut przed końcem, gdy do wspaniałej okazji strzeleckiej doszedł przed bramką Szykauka. Jego uderzenie pod słupek było bardzo dobre, ale jeszcze lepiej paradował Dioudis. Poziom emocji ponownie skoczył w końcówce, gdy czerwoną kartkę zobaczył Bartosz Kopacz. Gola z wolnego Podgórski co prawda nie strzelił, ale moment później piłka zatrzepotała w siatce po strzale Szykauki! Raz jeszcze Białorusin nie mógł uwierzyć – gol nie został uznany po marginalnym spalonym Dalmau. Nic więcej się nie wydarzyło, mimo desperackich prób Korony.

Składy i noty za mecz Zagłębie-Korona
Składy i noty za mecz Zagłębie-KoronaFlashscore

Raków Częstochowa – Lech Poznań (4:0)

Raków wyszedł na murawę bardziej zmotywowany i chociaż pierwszy gol był nieco szczęśliwy, to różnica klas nie podlegała dyskusji. Zanim obie drużyny zeszły na przerwę, dublet Berggrena z dystansu dał 3:0 dla częstochowian. Mariusz Rumak zareagował czterema zmianami, a Medaliki… czwartym golem, pechowo dobitym przez bramkarza Lecha. Z uwagi na rangę meczu i jego przebieg, pojedynek mistrzów Polski z Lechem Poznań przedstawiamy w osobnym, obszernym podsumowaniu.

Wynik i statystyki meczu Raków-Lech
Wynik i statystyki meczu Raków-LechFlashscore