Haditaghi przeprasza za słaby sezon Pogoni. "Żadna drużyna nie miała tyle kontuzji"

Haditaghi przeprasza za słaby sezon Pogoni. "Żadna drużyna nie miała tyle kontuzji"
Haditaghi przeprasza za słaby sezon Pogoni. "Żadna drużyna nie miała tyle kontuzji"PressFocus / Sipa USA / Profimedia

Właściciel Pogoni Szczecin Alex Haditaghi przyznał, że jego celem było miejsce w czołowej trójce ekstraklasy. Tymczasem "Portowcy” zajęli dziewiątą lokatę i praktycznie do końca rozgrywek musieli walczyć o utrzymanie. "Przepraszam fanów za stres, który musieli przeżyć" – dodał kanadyjski biznesmen.

W podcaście Radia Szczecin, jak i internetowym wpisie podsumowującym minione rozgrywki Pogoni zwrócił uwagę, że już na początku sezonu z klubu odszedł Efthymios Koulouris, co znacząco wpłynęło na postawę zespołu w rozgrywkach. A na dodatek Kamil Grosicki nie prezentował tak wysokiej dyspozycji, jak w poprzednich latach.

"W rzeczywistości straciliśmy dwóch najlepszych graczy ostatnich trzech lat w Ekstraklasie" – zauważył prezes Pogoni

Potem wylicza długotrwałe kontuzje: Leo Borgesa, Rajmunda Molnara, Linusa Wahlqvista i Jose Pozo, a także konieczność sprzedania Adriana Przyborka do Lazio.

"Żadna drużyna nie miała tylu kontuzji. Żadna nie straciła tulu kluczowych graczy, co my" – ubolewał Haditaghi.

W zakończonych rozgrywkach Pogoń pozyskała aż 15 graczy. Jednakże na ich tle znacznie lepiej prezentowali się ci, którzy w zespole grali od lat: Wahlqvist, Dimitrios Keramitsis czy Fredrik Ulvestad. Niektórzy ze sprowadzonych zawodników okazali się kompletnym niewypałem. Musa Juwara szybko wylądował w rezerwach, Mor Ndiaye początkowo był próbowany, ale stracił miejsce w składzie, Karol Angielski był cieniem wicekróla strzelców sprzed lat, a Anglik Sam Greenwood sprawiał wrażenie jakby w Pogoni był za karę. Wiele wskazuje, że cała ta czwórka pożegna się z Twardowskiego.

Już w rundzie wiosennej z Pogonią pożegnał się Marian Huja, którego wykupił rumuński CFR Cluj. Według wypowiedzi właściciela klubu, Pogoń prawdopodobnie rozstanie się także z wychowankiem Kacprem Smolińskim. Odejdzie także rezerwowy bramkarz Krzysztof Kamiński, który swą przygodę z Pogonią zakończył czerwoną kartką w meczu z GKS Katowice.

"Chcemy mieć na pozycji bramkarza kogoś, kto podejmie rywalizację o miejsce w składzie z Valentinem Cojocaru" - wskazał Haditaghi.

Za pozytywne transfery można ocenić pozyskanie Paula Mukairu, którego rola w ofensywie z meczu na mecz rosła. Wiosną z bardzo dobrej strony, do czasu przykrej kontuzji, zaprezentował się także Pozo. Nieźle radził sobie w pomocy reprezentant USA Kellyn Acosta, a w obronie wypożyczony z TSG Hoffenheim Attila Szlai. Węgier deklaruje chęć pozostania w Szczecinie i wiele wskazuje na to, że Pogoń będzie chciała go wykupić z niemieckiego klubu. Także prawdopodobne jest pozostanie w Pogoni mistrza świata Benjamina Mendy’ego, który wchodząc na boisko prezentował niesamowity spokój, panowanie nad piłką i umiejętność kierowania grą defensywy.

Jeśli chodzi o wzmocnienia, to pewne jest tylko jedno. Od przyszłego sezonu barwy "Portowców” reprezentował będzie Patryk Dziczek. Pogoń podpisała z nim kontrakt jeszcze zimą i chciała wręcz, by Piast Gliwice zgodził się na to, aby jego pomocnik już na rundę wiosenną przeniósł się do Szczecina. Oferowała milion złotych, ale Gliwiczanie nie wyrazili zgody i Dziczek dołączy do ekipy duńskiego trenera Thomasa Thomasberga wraz z początkiem przygotowań do sezonu 2026/27. 

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen