Przejdź do głównej treści

Trener Wisły Kraków: mój zespół wykazał się determinacją i zaangażowaniem

Trener Wisły Kraków: mój zespół wykazał się determinacją i zaangażowaniem
Trener Wisły Kraków: mój zespół wykazał się determinacją i zaangażowaniemPAP/Łukasz Gągulski

W piątkowym meczu 3. kolejki ekstraklasy Wisła Kraków wygrała 2:1 z Wisłą Płock. Trener "Białej Gwiazdy" Mariusz Jop zwrócił uwagę, że jego zespół wygraną zawdzięcza ogromnej determinacji.

Krakowski szkoleniowiec nie miał wątpliwości, że jego drużyna lepiej zaprezentowała się w pierwszej połowie.

"Przed przerwą graliśmy tak, jakbyśmy chcieli. Była kontrola meczu przez posiadanie piłki. Rywal miał tylko dwie okazje po fazach przejściowych" - ocenił.

W drugiej połowie zdaniem Jopa było już gorzej.

"Takie sytuację mogą się zdarzać na poziomie ekstraklasy. Brakowało mam utrzymania się przy piłce. Za długo byliśmy w niskiej obronie. Paradoksalnie rywal stworzył wtedy tylko jedną okazję, a my mieliśmy dwie - Jodriego Sancheza i Rafała Mikulca. Gratuluję wygranej moim piłkarzom, bo wykazali się ogromną determinacją i zaangażowaniem. To jest bardzo ważne zwycięstwo" - nie miał wątpliwości.

Trener Wisły Płock Adama Majewski pogratulował rywalom wygranej, ale przyznał, że odczuwa spory niedosyt.

"Wisła Kraków zaczęła lepiej, choć pierwszy gol był trochę przypadkowy. Udało nam się wyrównać. Szkoda tej drugiej bramki, nie oglądałem tej sytuacji, nie wiem czy nasz zawodnik nie był faulowany" - wyraził wątpliwość.

Zdaniem Majewskiego w drugiej połowie gospodarze opadli z sił.

"Przejęliśmy inicjatywę. Szkoda tej sytuacji Marcina Kamińskiego, gdy trafił w słupek. W posiadaniu piłki był remis, ale we wszystkich konkretniejszych statystykach - strzałach, rzutach rożnych byliśmy lepsi" - podkreślił.

Statystyki meczu
Statystyki meczuFlashscore

Szkoleniowca Wisły Płock zmartwiła kontuzja Daniego Pacheco.

"Obawiam się, że to poważny uraz. Wypadł mu bark. Najpierw nastawiono, ale za drugim razem już musiał opuścić boisko. Wygląda, że czeka go operacja i kilka miesięcy przerwy" - przyznał.

Nieco lepsze wiadomości Majewski przekazał w sprawie Marcina Flisa, który zagrał tylko w pierwszej połowie. Ma on być gotowy na następny mecz.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen