Dla drużyny z Kielc było to pierwsze zwycięstwo w obecnym sezonie PKO BP Ekstraklasy, z kolei Łodzianie ponieśli pierwszą porażkę w tych rozgrywkach i pierwszą na własnym stadionie, odkąd w marcu zespół objął Aleksandar Vuković.
Korona odwróciła losy meczu po bardzo dobrym początku gospodarzy. Łodzianie szybko objęli prowadzenie po golu Steve'a Kapuadiego, ale później dwa razy do bramki Widzewa trafił Niemiec Morgan Fassbender. Mimo wielu prób, Widzew nie odzyskał przewagi, a mógł nawet przegrać wyżej.
"Zdawaliśmy sobie sprawę, że przyjeżdżamy na bardzo trudny teren. Wydawało się, że do jaskini lwa, po wygranej Widzewa w Białymstoku. Im dłużej trwał mecz, tym wyglądało to korzystniej dla nas. Początek był do zapomnienia, bo daliśmy się zaskoczyć po stałym fragmencie gry i kilka razy było nerwowo. W drugiej połowie mogliśmy zamknąć mecz, ale Bartek Drągowski utrzymał Widzew przy życiu w kilku sytuacjach. W samej końcówce znów było bardzo nerwowo, ale udało nam się to wytrzymać" – podsumował szkoleniowiec Kielczan.
Korona udowodniła, że dla Widzewa jest wyjątkowo niewygodnym rywalem. W sobotę odniosła szóste z rzędu zwycięstwo nad zespołem z Łodzi, wszystkie pod wodzą trenera Zielińskiego.

"Będzie się na ten temat pisać prace doktorskie. W ciągu dwóch lat jako trener Korony wygrałem z Widzewem sześć razy. To jest dobry wynik, ale dla nas na Widzewie liga się nie kończy. Niech będzie, że mamy patent na zespół z Łodzi, ale ten mecz przeszedł już do historii i czekają nas kolejne" – zaznaczył.
Z kolei opiekun Łodzian przyznał, że jego drużyna zamiast kroku do przodu, wykonała krok w tył. Jak mówił Aleksandar Vuković, jego piłkarze mimo dobrego początku nie zrobili wystarczająco dużo, żeby wygrać i przeciwnik to wykorzystał.
"Pierwsze 20 minut było w naszym wykonaniu na najlepszym poziomie w tym sezonie, ale to było za mało. Szczególnie, że pierwszy moment przeciwnika, który musiał nastąpić, kończy się dwoma bramkami po stałych fragmentach gry. Za łatwo straciliśmy prowadzenie, co poskutkowało złymi momentami i nerwową grą. Na początku drugiej połowy stworzyliśmy jedną-dwie sytuacje, ale przez to, że się otworzyliśmy, Korona też miała swoje okazje bramkowe" – powiedział Serb.
Oba zespoły ponownie zmierzą się w Łodzi na początku września w pierwszej rundzie Pucharu Polski. Z kolei w lidze Widzew w następnej kolejce zagra na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław, a Korona podejmie Motor Lublin.
Ekstraklasa na Flashscore
Setna jubileuszowa edycja Ekstraklasy zapowiada kolejne niezapomniane chwile. Tytułu broni Lech Poznań, do ligi powróciła Wisła Kraków, a po błyskawicznych awansach zadebiutuje w niej Wieczysta. Ostatnia kolejka jesienna odbędzie się 11-14 grudnia 2026 roku (później ew. mecze zaległe 16-20 grudnia 2026 roku). Dniami rozgrywek pozostają piątek, sobota, niedziela i poniedziałek.
Mistrzowie Ekstraklasy • Wszystkie koszulki klubowe • Top 10 napastników • Królowie strzelców
