Obserwuj swoich ulubionych piłkarzy i otrzymuj powiadomienia z ich występów w aplikacji Flashscore. Więcej informacji: TUTAJ!
Czy Polska odzyska koronę króla strzelców w Ekstraklasie?
Polska od blisko dziesięciu lat czeka na "swojego" króla strzelców w Ekstraklasie. W ostatnich latach tę koronę zdobywali wyłącznie obcokrajowcy. Ostatnim polskim napastnikiem, któremu udała się ta sztuka, był Marcin Robak w sezonie 2016/17, kiedy zdobył tę nagrodę wspólnie z Marco Paixao.
W tym sezonie nie brakuje polskich napastników, którzy mogą powalczyć o tę nagrodę. Do Widzewa przyszedł reprezentant kraju Karol Świderski, a Legię zasilił Łukasz Zjawiński, który zachwycał w barwach Polonii w Betclic 1. lidze. W tym gronie musi znaleźć się też Karol Czubk. Gracz Motoru Lublin był blisko korony w poprzednim sezonie, ale ostatecznie lepszy od niego był Tomas Bobcek, który spadł z ligi z Lechią Gdańsk.
Rodado w końcu zagra w Ekstraklasie, Ishak znowu będzie w czołówce?
Nie tylko Zjawiński zachwycał na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej. Z pierwszej ligi w końcu "wydostała" się Wisła Kraków, a wraz z nią Angel Rodado, który był bezapelacyjnie najlepszym napastnikiem ostatnich lat i teraz będzie miał okazję zaprezentować swoje umiejętności w Ekstraklasie. Z innego krakowskiego klubu – Wieczystej – warto spojrzeć na Stefana Feiertaga.
W poprzednim sezonie w czołówce klasyfikacji strzelców PKO BP Ekstraklasy byli też Mikael Ishak i Jonatan Braut Brunes, który na razie jest w Rakowie, ale wciąż jego przyszłość jest niepewna. Jednak skoro wciąż w tej lidze jest, to trzeba go uwzględnić w tych notowaniach.
TOP 10 napastników w PKO BP Ekstraklasie w sezonie 2026/27
Rafał Adamski (Legia Warszawa)
Rafał Adamski był bohaterem zimowego transferu w Polsce, kiedy opuścił Pogoń Grodzisk Mazowiecki i został nowym zawodnikiem Legii Warszawa, która znajdowała się w strefie spadkowej. 24-latek już w debiucie trafił do siatki i dał swojemu klubowi cenne punkty w starciu z Wisłą Płock. Później strzelił jeszcze trzy gole i wszystkie w meczach zakończonych wynikami 1:0 dla Wojskowych. W Betclic 1. lidze strzelił w rundzie jesiennej 12 goli w 20 spotkaniach.
Sebastian Bergier (Widzew Łódź)
Sebastian Bergier przed sezonem 2025/26 zasilił Widzew Łódź po udanym sezonie, który spędził w Katowicach. W barwach GieKSy strzelił 9 goli w 22 meczach w najwyższej klasie rozgrywkowej. Widzew nie miał udanej poprzedniej kampanii, ale sam Bergier potrafił jednak znajdować drogę do bramki rywali. Strzelił 14 goli w 30 spotkaniach i zajął szóste miejsce w klasyfikacji strzelców. Teraz będzie miał jednak poważnego rywala do gry w pierwszym składzie, bo do Łodzi trafił Karol Świderski, ale o nim więcej napiszemy w dalszej części tekstu.

Jonatan Braut Brunes (Raków Częstochowa)
Jonatan Braut Brunes, kuzyn Erlinga Haalanda, już drugi rok z rzędu szykuje się do opuszczenia Częstochowy, ale wciąż w Rakowie jest i prezentuje dobrą formę. W sparingach był ważną postacią w drużynie Dawida Kroczka. Norweg ma już 30 goli w Ekstraklasie. W poprzednim sezonie zdobył 16 goli w 32 meczach i to dało mu czwartą pozycję w klasyfikacji strzelców. Jeśli zostanie w Rakowie, to w nadchodzącej kampanii na pewno może bić się o koronę.

Karol Czubak (Motor Lublin)
Karol Czubak, po nieudanym wyjeździe za granicę, potwierdził, że w Polsce czuje się znakomicie i potrafi strzelać praktycznie na zwołanie. Imponował strzelecką formą w 1. lidze w barwach Arki Gdynia, gdzie został królem strzelców w sezonie 2022/23. Po krótkim pobycie w Belgii wrócił do ojczyzny i w barwach Motoru Lublin bił się o koronę już w Ekstraklasie, ale ostatecznie przegrał tę walkę. Trzeba jednak przyznać, że 18 goli w 32 spotkaniach w pierwszym sezonie na tym poziomie robi wrażenie. Jeśli Czubak podtrzyma tę dyspozycję w nadchodzącej kampanii, to może znowu być wysoko w tej klasyfikacji.

Stefan Feiertag (KS Wieczysta Kraków)
Stefan Feiertag w Polsce czuje się bardzo dobrze, co potwierdził podczas występów w ŁKS-ie Łódź (8 goli w 18 meczach) i podczas ostatniego sezonu w Wieczystej, kiedy trafił do siatki aż 17 razy, będąc topowy napastnikiem zaplecza Ekstraklasy. Austriak również trafiał głównie na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej. Jeden sezon spędził w austriackiej Bundeslidze, ale wtedy zdobył dla BW Linz jednego gola w całej kampanii. W Polsce jeszcze w Ekstraklasie nie występował, jednak po jego spotkaniach dla Wieczystej i ŁKS-u można spodziewać się, że w polskiej najwyższej klasie rozgrywkowej poradzi sobie lepiej.

Mikael Ishak (Lech Poznań)
Tego zawodnika nie trzeba nikomu przedstawiać. Mikael Ishak to już prawdziwa legenda Lecha Poznań i jeden z najlepszych obcokrajowców w Ekstraklasie. Szwed, od kiedy dołączył do Kolejorza w 2020 roku, nigdy nie zakończył sezonu ligowego z dorobkiem mniejszym niż 11 goli. Co jednak ciekawe, Ishak ani razu nie zakończył rozgrywek jako król strzelców. Najlepszym pod względem goli sezonem dla niego był 2024/25, kiedy trafił do siatki 21 razy, jednak wtedy kapitalną formę strzelecką popisywał się gracz Pogoni Szczecin Eftimis Kuluris (28 trafień), i Szwed musiał zadowolić się tylko drugą pozycją. Może to będzie ten sezon? W poprzednim sezonie Ishak otrzymał od Flashscore ocenę 7.2.

Jean-Pierre Nsame (Pogoń Szczecin)
Nsame miał być gwiazdą polskiej ligi, kiedy przychodził do Legii Warszawa. Kameruńczyk w przeszłości miał świetne sezony dla Young Boys, kiedy potrafił zdobyć nawet 32 gole w jednej kampanii. Łącznie trzy razy był królem strzelców w Szwajcarii. Na początku poprzedniego sezonu wydawało się, że w końcu będzie ważnym graczem dla Legii, bo trafiał dla niej w eliminacjach europejskich pucharów, ale wtedy przytrafiła mu się fatalna kontuzja, która sprawiała, że pauzował przez kilka miesięcy. Wrócił do gry wiosną i w końcówce sezonu zanotował trzy gole. Teraz został nowym graczem Pogoni Szczecin, gdzie być może będzie w stanie zagrać sezon na miarę swoich możliwości sprzed lat.
Angel Rodado
Angel Rodado w końcu doczekał się awansu z Wisłą Kraków do Ekstraklasy. Hiszpan trafił do Białej Gwiazdy w jej pierwszym sezonie po spadku i od razu stał się ulubieńcem fanów. Rodado w przednich trzech sezonach strzelał ponad 20 goli i trzy razy był królem strzelców. W zakończonym niedawno sezonie opuścił kilka ostatnich kolejek z powodu kontuzji, a mimo to nie było na niego mocnych i z dorobkiem 21 goli w 26 spotkaniach zgarnął nagrodę dla najlepszego strzelca. Hiszpan już od dawana opowiadał, że nie może doczekać się gry z Wisłą w Ekstraklasie i na pewno będzie chciał podtrzymać strzelecką formę w najwyższej klasie rozgrywkowej, żeby potwierdzić swoją wartość i podtrzymać "pomnik", który wzniósł w Wiśle swoją grą na zapleczu Ekstraklasy.

Karol Świderski
Karol Świderski po siedmiu latach spędzonych za granicą wraca do Polski i w nowym sezonie będzie grał dla Widzewa Łódź. Po odejściu z Jagiellonii grał w Grecji, USA i Włoszech z lepszym lub gorszym skutkiem, ale miał kilka bardzo dobrych sezonów, zwłaszcza w PAOK-u i Charlotte. Reprezentant Polski był bohaterem jednego z najgłośniejszych transferów letniego okienka transferowego i ma wzmocnić atak Widzewa, który w tym sezonie ma walczyć już o coś więcej niż utrzymanie.
Łukasz Zjawiński
Łukasz Zjawiński ostatnie lata spędził w Polonii Warszawa, ale latem przeszedł do jej największego wroga, czyli Legii. W barwach „Czarnych Koszul” na zapleczu Ekstraklasy radził sobie znakomicie. Wspólnie z Angelem Rodado był królem strzelców w sezonie 2024/25, a w poprzedniej kampanii zdobył łącznie 20 goli. W przeszłości grał już w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale nie były to wybitne sezony. Teraz ma być dużo lepiej i Zjawiński chce zostać podstawowym napastnikiem „Wojskowych” i walczyć o jak najwięcej goli.
