Przed rozegraniem 306 meczów PKO BP Ekstraklasy 2026/27 zaplanowano szereg zmian, a ich cel jest jasny: usprawnienie rozgrywek. Kibice znaczną część nowinek mogli śledzić już podczas mistrzostw świata w Kanadzie, Meksyku i USA, gdzie były testowane z powodzeniem (nie, na szczęście nie mówimy o przerwach na nawodnienie).
Kluczowe zmiany przepisów w Ekstraklasie 2026/27
Ukrócenie powszechnie znanej „gry na czas” jest jednym z wyraźnych celów zmian w Przepisach Gry. Tego aspektu dotyczą wprowadzone ograniczenia czasowe. Oto one:
• 10 sekund na zmianę. W przypadku zmiany piłkarz schodzący z boiska ma tylko 10 sekund na zejście poza linię. Jeśli limit przekroczy, zmiana zostaje wstrzymana do kolejnej przerwy w grze, nie wcześniej niż minutę od sytuacji. W tym czasie wprowadzany zawodnik musi pozostać poza boiskiem.
• 8 sekund kontaktu z rękawicą. Bramkarz nie może kontrolować piłki ręką dłużej niż osiem sekund. Jeśli przekroczy ten czas, rywale otrzymują rzut rożny.
• 5 sekund na wznowienie. W przypadku wrzutu z autu wprowadzono wizualne odliczanie 5 sekund przy wznowieniu piłki z linii. Po przekroczeniu limitu to drużyna przeciwna otrzymuje taki sam stały fragment. Dokładnie to samo dotyczy rzutu od bramki, tyle że skutkiem przekroczenia limitu jest rzut rożny dla rywali.
• Udawanie kontuzji na cenzurowanym. W przypadku upadku zawodnika z powodu urazu gra jest kontynuowana do momentu, gdy piłka będzie popza grą. W sytuacji poważnej kontuzji może dojść do udzielenia pomocy piłkarzowi, konieczne jest jego usunięcie z boiska. Może na nie wrócić dopiero po minucie, liczonej od wznowienia gry. Od tej zasady są dwa wyjątki: 1) uraz bramkarza; 2) uraz wynikający z faulu zakończonego kartką.
• Korzyść po niewłaściwym wznowieniu. By uniknąć niepotrzebnych przerw w grze, arbiter może zastosować korzyść przy błędnie wykonanym wznowieniu, jeśli przeciwnicy przejmą posiadanie piłki.
Sprawdź kompletny harmonogram Ekstraklasy >>
Centralny VAR i szerszy zakres działania
Zgodnie z zapowiedziami z wiosny, od tego sezonu VAR ma działać w nowej formule dzięki utworzeniu centrum VAR w Warszawie. Testowana po raz pierwszy podczas finału Pucharu Polski 2025/26, centrala w biurowcu PZPN ma ograniczyć korzystanie z wozów VAR, które kilka razy okazywały się problematyczne, tracąc łączność z boiskiem. Docelowo wszystkie stadiony mają mieć zagwarantowaną optymalną łączność światłowodową z centrum VAR.
Usprawnienie VAR jest o tyle istotne, że system będzie stosowany jeszcze szerzej niż dotąd. Oto sytuacje, w których arbiter przed ekranem będzie mógł interweniować:
• błędnie pokazana żółta kartka, jeśli prowadzi do czerwonej;
• błędnie pokazana kartka dowolnego koloru, jeśli arbiter główny pomyli sprawcę przewinienia;
• błędnie przyznany rzut rożny, ale pod warunkiem, że decyzję można zmienić natychmiast, bez opóźniania wznowienia gry. To opcja pozostająca po stronie organizatora rozgrywek;
Opcjonalne są również testowane wcześniej kamery nasobne arbitrów – głównego, liniowych i technicznych – które mogą nie tylko stanowić element używany w transmisji, ale też mają znaczenie przy rozpatrywaniu sankcji dyscyplinarnych.
Półautomatyczny spalony w końcu w Ekstraklasie
Nowy ośrodek VAR w sezonie 2026/27 otrzymał do dyspozycji kolejne narzędzia technologiczne za sprawą Hawk-Eye Innovations. Spółka dostarcza rozwiązania wspierające organizatorów i drużyny, a Ekstraklasa stawia zwłaszcza na jeden: półautomatyczny spalony (SAOT).
To rozwiązanie ma skrócić czas decyzji o ofsajdzie i ograniczyć wątpliwości, szybko pokazując również widzom symulację 3D pozycji zawodników. Co istotne – po fazie testów półautomatyczny system wykrywania spalonego ma być wdrożony pod koniec rundy jesiennej, nie od początku sezonu.
