Arsenal będzie chciał zwiększyć presję na Manchester City. Co nas czeka w Anglii w ten weekend?

Arsenal walczy o tytuł mistrza Anglii do samego końca
Arsenal walczy o tytuł mistrza Anglii do samego końcaREUTERS/Violeta Santos Moura

Arsenal ma szansę zwiększyć presję na Manchester City w ten weekend, walcząc o powiększenie przewagi na szczycie tabeli Premier League.

Kanonierzy mogą odskoczyć swoim będącym w dobrej formie rywalom na sześć punktów, jeśli w sobotę pokonają Fulham, na dwa dni przed tym, jak City czeka trudny wyjazd na Everton.

Na dole tabeli West Ham zmierzy się z Brentford, a Tottenham zagra z Aston Villą.

Minimalne różnice

Arsenal może odskoczyć Manchesterowi City nawet na czterdzieści osiem godzin, ale musi odzyskać skuteczność, bo ten sezon może rozstrzygnąć się przez najmniejsze detale.

Przed zwycięstwem Kanonierów nad Newcastle w miniony weekend, oba zespoły miały tyle samo punktów i identyczny bilans bramkowy.

Arsenal wie, że nawet jeśli wygra wszystkie cztery pozostałe mecze, to może nie wystarczyć – nie zdobył więcej niż jednej bramki w żadnym spotkaniu od połowy marca.

City, mając jeden mecz zaległy, złapało odpowiedni rytm i strzela znacznie więcej goli niż rywale.

Były obrońca reprezentacji Anglii Gary Neville uważa, że Arsenal będzie musiał zostać „dowieziony taczką” do mety, jeśli ma zdobyć pierwszy tytuł mistrza Anglii od 2004 roku.

"Nie przejdą przez końcówkę sezonu gładko – czeka ich prawdziwa walka. Nie zaczną nagle grać na najwyższym poziomie w najbliższych tygodniach" - powiedział w podcaście The Gary Neville Podcast.

Spurs płacą za plagę kontuzji

W momencie, gdy Tottenham zaczął prezentować się lepiej pod wodzą nowego trenera Roberto De Zerbiego, znów dopadła go plaga kontuzji.

Holenderski pomocnik Xavi Simons doznał poważnej kontuzji kolana w zeszłotygodniowym zwycięstwie 1:0 nad zdegradowanymi Wolves, a Dominic Solanke może już nie wrócić do gry w tym sezonie z powodu urazu mięśnia dwugłowego.

Lista kontuzjowanych w tym sezonie jest bardzo długa – od dawna nie grają m.in. Dejan Kulusevski, Mohammed Kudus, James Maddison i Wilson Odobert. Kapitan Cristian Romero także ostatnio doznał urazu.

"Możemy wygrywać mecze dzięki piłkarzom, nie trenerom" - powiedział De Zerbi. "Trenerzy są ważni, ale piłkarze są ważniejsi. Chcę jednak być pozytywnie nastawiony".

Tottenham, który w ten weekend czeka trudny wyjazd na Aston Villę, wciąż znajduje się w strefie spadkowej, tracąc dwa punkty do 17. West Hamu mimo pierwszego zwycięstwa pod wodzą De Zerbiego.

Czy Chelsea przerwie złą passę?

Chelsea wciąż może zakończyć sezon pozytywnie, mimo fatalnej serii pięciu kolejnych porażek w Premier League, która doprowadziła do niedawnego zwolnienia Liama Roseniora.

Pod wodzą tymczasowego trenera Caluma McFarlane’a forma nieco się poprawiła – The Blues pokonali Leeds 1:0 w miniony weekend i awansowali do finału Pucharu Anglii, gdzie zmierzą się z Manchesterem City.

Mimo że zajmują ósme miejsce w Premier League, Chelsea wciąż ma niewielkie szanse na awans do Ligi Mistrzów.

Jeśli Villa zakończy sezon na piątym miejscu – czyli tam, gdzie jest obecnie – i wygra Ligę Europy, miejsce w Lidze Mistrzów, które by jej przysługiwało za tę pozycję, przypadnie drużynie z szóstego miejsca w Premier League.

Jeśli jednak Villa zakończy sezon na czwartym miejscu lub wyżej i wygra Ligę Europy, żaden dodatkowy zespół z Anglii nie otrzyma miejsca w Lidze Mistrzów.

Obecnie na tym skorzystałby Brighton, który zajmuje szóste miejsce z dorobkiem 50 punktów.

Jednak Bournemouth, Chelsea, Brentford i Fulham tracą do Mew zaledwie jeden lub dwa punkty, a Everton i Sunderland również są blisko tej strefy.

Śledź Premier League na Flashscore.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen