Tottenham ma pierwsze ligowe zwycięstwo w tym roku, ale wciąż jest w strefie spadkowej

Tottenham ma pierwsze ligowe zwycięstwo w tym roku, ale wciąż jest w strefie spadkowej
Tottenham ma pierwsze ligowe zwycięstwo w tym roku, ale wciąż jest w strefie spadkowejPhoto by DARREN STAPLES / AFP

Tottenham pokonał na wyjeździe Wolves 1:0 w meczu 34. kolejki Premier League, ale mimo zwycięstwa nie zdołał wydostać się ze strefy spadkowej. Spurs wykonali swoje zadanie, sięgnęli po niezwykle cenne trzy punkty, jednak równoległe zwycięstwo West Hamu nad Evertonem 2:1 sprawiło, że sytuacja Londyńczyków w tabeli nadal pozostaje bardzo trudna.

Spotkanie z Wolves miało dla Tottenhamu ogromne znaczenie. Gospodarze byli już pogodzeni ze spadkiem i zajmowali ostatnie miejsce, natomiast goście walczyli o życie. Od pierwszych minut było widać większą determinację po stronie Spurs, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i starali się narzucić swoje warunki.

Pierwsza połowa nie przyniosła goli, choć Tottenham wyglądał dojrzalej w rozegraniu i cierpliwie budował akcje. Wolves próbowało odpowiadać kontratakami, ale brakowało konkretów pod bramką rywali. Koguty wiedziały, że remis niczego im nie daje, dlatego po przerwie ruszyły jeszcze odważniej.

W drugiej części meczu przewaga gości rosła. Tottenham częściej zamykał rywala na jego połowie i szukał przełamania. Wolves bronili się ambitnie, lecz z każdą minutą coraz bardziej cofali się pod własne pole karne.

Decydujący moment nadszedł w 82. minucie. Piłka w tłoku w polu karnym trafiła do Joao Palhinhi, a ten pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Dla Tottenhamu był to gol na wagę bezcennych punktów i eksplozji radości na ławce rezerwowych.

Końcówka była nerwowa, bo stawka meczu była ogromna. Wolves próbowali jeszcze odpowiedzieć, ale Spurs zachowali koncentrację i dowieźli zwycięstwo do ostatniego gwizdka. Tottenham ma teraz 34 punkty po 34 spotkaniach i nadal musi oglądać się za siebie oraz liczyć na potknięcia rywali.

Sytuacja w strefie spadkowej Premier League
Sytuacja w strefie spadkowej Premier LeagueFlashscore

Równolegle kluczowy dla układu tabeli był mecz West Hamu z Evertonem. Młoty objęły prowadzenie w 52. minucie po trafieniu Tomasa Soucka, lecz w 88. minucie wyrównał Kiernan Dewsbury-Hall. Gdy wydawało się, że padnie remis, w doliczonym czasie gry bohaterem gospodarzy został Callum Wilson, który zdobył bramkę na 2:1.

To trafienie ma ogromne znaczenie w walce o utrzymanie. West Ham dzięki zwycięstwu wciąż ma dwa punkty przewagi nad Tottenhamem i ma obecnie 36 oczek. Spurs pozostają na 18. miejscu, a końcówka sezonu zapowiada się dla nich niezwykle nerwowo.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen