Chelsea osiągnęła porozumienie z Monaco w sprawie kwoty 47,1 mln funtów w ostatnim dniu okna transferowego, po tym jak The Blues pozwolili Enzo Fernandezowi przejść do Manchesteru City za 125 mln funtów.
Jednak klub z Ligue 1 ostatecznie odmówił sfinalizowania transferu, a decyzja ta zapadła w tym samym czasie, co nieudany transfer Folarina Baloguna do Evertonu, który również nie doszedł do skutku z udziałem francuskiego klubu.
Chelsea uważa, że Monaco zachowało się wyjątkowo nieprofesjonalnie, a źródła wewnątrz klubu określiły ich decyzję o wycofaniu się jako "nadzwyczajną", według The Metro.
Fabrizio Romano również potwierdził, że francuski klub anulował porozumienie, wybierając kontynuowanie rozmów w sprawie sprzedaży Folarina Baloguna do Evertonu, sądząc, że ten transfer dojdzie do skutku.
Według The Sun działacze Chelsea byli zszokowani niepowodzeniem transferu, co obecnie sprawia, że środek pola klubu jest osłabiony. Co ciekawe, ekspert transferowy Ben Jacobs ujawnił, że Liverpool miał odegrać rolę w tej sprawie, prosząc klub z Ligue 1, by "poczekał" do następnego lata.
"Liverpool wykonał dziś wieczorem telefon, a według moich informacji nawet więcej niż jeden, prosząc otoczenie Camary, by poczekało, i mówiąc Monaco, by poczekało, ponieważ Liverpool nie chce Lamine Camary teraz, Alexis Mac Allister wciąż jest w klubie, Liverpool powiedział Monaco "poczekajcie”, Liverpool powiedział Camarze "poczekajcie”. Dla jasności, żeby nie wyciągać tego z kontekstu, nie mówimy, że Liverpool ingerował w sprawę Chelsea, mówimy, że przez cały dzień Liverpool mówił Monaco i Camarze: "jeśli nie uda się wam transfer, być może wrócimy do was w 2027 roku"" - czytamy w mediach.
