Zobacz najważniejsze momenty tego spotkania
Mohamed Salah nabawił się urazu lewego uda w wygranym przez Liverpool meczu z Crystal Palace (3:1), rozegranym w sobotę w ramach 34. kolejki Premier League. Wciąż nie wiadomo, jak poważna jest ta kontuzja i czy Egipcjanin nie pożegna się z klubem poza boiskiem. Były kapitan The Reds, Steven Gerrard, odniósł się do tej możliwości.
"Byłoby to smutne, ale miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie. Sytuacja wygląda gorzej, niż Mo może teraz sądzić, ale dopóki nie zostanie dokładnie przebadany przez sztab medyczny i nie przejdzie rezonansu magnetycznego, nie da się określić skali urazu. Jeśli jednak to prawda, że rozegrał już swój ostatni mecz, to byłoby to przykre – nie tylko dla Mo, ale dla wszystkich związanych z Liverpoolem, bo stał się legendą i każdy chciałby, by pożegnał się tak, jak na to zasługuje" – podkreślił były piłkarz.
Pech Salah miał miejsce w 14. minucie drugiej połowy, gdy pojawiły się podejrzenia, że doznał urazu tylnej części lewego uda. "Nie wiemy, co się dokładnie stało, to najlepsza odpowiedź, jaką mogę udzielić. Po prostu nie wiemy, ale wiemy, że sezon kończy się za cztery tygodnie. Nie zostało wiele meczów, musimy poczekać i zobaczyć, czy będzie mógł jeszcze zagrać" – powiedział trener The Reds, Arne Slot po spotkaniu z Palace.
Mimo że kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, 33-letni zawodnik ogłosił około miesiąc temu, że po zakończeniu tego sezonu opuści angielski zespół. Sprowadzony z Romy dziewięć sezonów temu, jest trzecim najlepszym strzelcem w historii klubu z dorobkiem 255 goli i zdobył dziesięć trofeów, w tym dwukrotnie mistrzostwo Anglii, raz Ligę Mistrzów, Klubowe Mistrzostwo Świata, Superpuchar Anglii, Puchar Anglii, trzykrotnie Puchar Ligi oraz Superpuchar Europy.
Na finiszu sezonu pojawiły się więc obawy, że afrykański napastnik mógł rozegrać przeciwko Crystal Palace swój ostatni oficjalny mecz w barwach Liverpoolu.
