Przejdź do głównej treści

Pięciu piłkarzy, o których kibice mogli zapomnieć przed sezonem Premier League 2026/27

Pięciu piłkarzy Premier League, o których kibice mogli zapomnieć przed nowym sezonem
Pięciu piłkarzy Premier League, o których kibice mogli zapomnieć przed nowym sezonemPeter Byrne / PA Images / Profimedia

Wraz ze zbliżającym się nowym sezonem Premier League wielu zawodników liczy na lepszą szansę, wracając do swoich klubów.

Początek nowego sezonu to dla klubu okazja do resetu i odbudowy. Kilka drużyn zatrudniło nowe talenty, inne zdecydowały się na zmianę trenera, by poprawić wyniki z poprzedniej kampanii. Letnie okno transferowe to dla piłkarzy czas niepewności – zastanawiają się nad swoją przyszłością i czy znajdzie się dla nich miejsce w składzie, gdy w sierpniu ruszy liga.

Do startu sezonu pozostał niecały miesiąc, a pięciu zawodników będzie chciało odmienić swój los, bo to idealna okazja, by wywalczyć miejsce w pierwszym składzie.

Harvey Elliott

Jeszcze niedawno Elliott był uznawany za jeden z największych młodych talentów Liverpoolu z ogromnym potencjałem. Jednak pod wodzą byłego menedżera Arne Slota został odesłany na wypożyczenie do Aston Villi w poszukiwaniu regularnej gry. Ten ruch okazał się jednak kompletną porażką – gdyby Elliott rozegrał dziesięć meczów Premier League w barwach Villi, klub musiałby zapłacić 35 milionów funtów za jego definitywny transfer.

Elliott wystąpił w dziewięciu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach i większość sezonu spędził na ławce rezerwowych, podczas gdy jego macierzysty Liverpool miał problemy z kreatywnością w środku pola. Dobrą wiadomością dla reprezentanta Anglii jest to, że nowy trener Iraola stwierdził, iż Elliott "wykazuje chęć pokazania się" i "otrzyma szansę w okresie przygotowawczym", by udowodnić swoją wartość. Czy kibice zobaczą Elliotta z powrotem w wyjściowym składzie? Wszystko zależy od niego podczas przygotowań, bo to dla niego okazja, by się pokazać.

Josko Gvardiol

W tym tygodniu Gvardiol podpisał nowy kontrakt z Manchesterem City, który zatrzyma go w klubie do 2031 roku. Mimo że jego nazwisko pojawiało się w nagłówkach w ostatnich godzinach, wielu kibiców mogło o nim zapomnieć przed nowym sezonem.

Gvardiol, który od 2023 roku stał się kluczowym zawodnikiem The Citizens, w styczniu doznał złamania kości piszczelowej i pauzował ponad cztery miesiące. Opuszczając 27 meczów we wszystkich rozgrywkach, wrócił dopiero w maju, rozgrywając zaledwie dwa spotkania.

Jest jednym z najdłużej grających piłkarzy w obecnej kadrze i pod wodzą nowego trenera Enzo Mareski ma odegrać jeszcze większą rolę. Włoski szkoleniowiec z pewnością cieszy się z jego powrotu, bo to duże wzmocnienie defensywy i zastrzyk pozytywnej energii dla drużyny, gdy seryjny zwycięzca znów jest do dyspozycji.

Evan Ferguson

Ferguson z Brighton był uznawany za jednego z najzdolniejszych młodych napastników w Europie po tym, jak w sezonie 2022/23 zdobył dziesięć bramek, ale od tego czasu jego kariera mocno wyhamowała.

Seria kontuzji, w tym zerwanie więzadła krzyżowego w 2024 roku, przerwała jego dobrą passę – miał problemy zarówno z powrotem do formy fizycznej, jak i z pewnością siebie pod bramką rywali.

Reprezentant Irlandii ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Romie, gdzie pod wodzą trenera Gian Piero Gasperiniego rozegrał 22 mecze, zdobywając pięć goli i notując dwie asysty.

Ferguson przygotowuje się do powrotu na przedsezonowe treningi, a wobec możliwego transferu Danny’ego Welbecka do Chelsea może otworzyć się dla niego szansa na grę w pierwszym składzie. Trener Fabian Hurzeler może postawić na młodego napastnika, a jeśli tak się stanie, Ferguson na pewno ją wykorzysta.

Dejan Kulusevski

W tym miesiącu pojawiła się zaskakująca statystyka – Diogo Jota, który tragicznie zginął w wypadku samochodowym ponad rok temu, rozegrał swój ostatni mecz później niż Kulusevski, którego ostatni oficjalny występ miał miejsce 11 maja 2025 roku przeciwko Crystal Palace.

26-latek doznał urazu rzepki w prawym kolanie po starciu z ówczesnym kapitanem Orłów, Marcem Guehim, w 19. minucie meczu i od tamtej pory nie zagrał ani minuty w oficjalnym spotkaniu.

Po 400 dniach przerwy i opuszczeniu finału Ligi Europy oraz mistrzostw świata, szwedzki gwiazdor wraca do gry, a kibice z niecierpliwością czekają na jego powolny powrót do składu w najbliższych miesiącach.

Federico Chiesa

Chiesa zapewnia, że jest szczęśliwy w Liverpoolu i gotowy walczyć o miejsce w składzie u Andoniego Iraoli podczas okresu przygotowawczego, podobnie jak jego kolega Elliott.

„Jestem tutaj szczęśliwy, w Liverpoolu” – powiedział. „Kocham ten klub, kocham kibiców, kocham wszystko. Robię wszystko, co w mojej mocy, by dostać tutaj szansę, a potem zobaczymy.

„Na początku każdego roku to zawsze nowy start. Może tych nowych początków było już za dużo, ale nie przejmuję się tym. Staram się dać z siebie wszystko dla nowego trenera.”

Chiesa był pierwszym transferem Slota po objęciu przez niego Liverpoolu po Jurgenie Kloppie, ale Włoch dostał tylko dziewięć szans w wyjściowym składzie przez ostatnie dwa sezony. Slot spotkał się z dużą krytyką ze strony kibiców za to, że nie dał Włochowi prawdziwej szansy na pokazanie się, ale wraz z przyjściem Iraoli może się to zmienić.

Mimo oczywistych atutów, w poprzednim sezonie rozpoczął tylko jeden mecz Premier League w podstawowym składzie, mimo problemów Liverpoolu w ataku spowodowanych kontuzjami Alexandra Isaka i Hugo Ekitiké. Nowy sezon to dla niego idealna okazja do rehabilitacji i Chiesa jest przekonany, że pod wodzą Iraoli może wreszcie zrobić różnicę, będąc wciąż w swoim piłkarskim prime w wieku 28 lat.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen