Fernandes skrytykował Keane’a za "kłamstwo” na początku sezonu, gdy ten stwierdził, że Portugalczyk wybrał podanie zamiast strzału, chcąc pobić rekord asyst w Premier League, co miałoby być egoistycznym posunięciem.
Kapitan United zanotował 21 asyst w Premier League i pomógł The Reds zająć trzecie miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej, co dało awans do Ligi Mistrzów i było znakomitym sezonem dla portugalskiego pomocnika.
Teraz sytuacja między nimi została wyjaśniona – Keane ujawnił, że mimo medialnych doniesień o rzekomym konflikcie, panowie odbyli przyjazną rozmowę.
"Po tym, co powiedzieliśmy po podcaście kilka tygodni temu, po moich słowach o Bruno Fernandesie, on się do mnie odezwał, chciał porozmawiać", mówi Keane.
"Zadzwoniłem do niego i rzeczywiście mieliśmy bardzo miłą rozmowę. Poruszyliśmy różne tematy. Gdy nagrywasz podcasty czy komentujesz mecze... czasem próbujesz przekazać coś, co nie zawsze zostaje dobrze odebrane i ludzie się denerwują. To była fajna, dojrzała rozmowa. Naprawdę miło się rozmawiało".
Keane nawet zażartował z tego pojednania, mówiąc: "On przeprosił, ja mu wybaczyłem, nie ma sprawy. Ale tak serio, to była dobra rozmowa".
31-letni Fernandes teraz przygotowuje się do występów dla Portugalii tego lata, licząc na utrzymanie wysokiej formy i zdobycie dla swojego kraju pierwszego w historii trofeum mistrzostw świata.
